
Od tego może się w głowie pomieszać. Minister rozwoju zaproponował, żeby rozszczelnić podatki. 3 dni wcześniej minister finansów zaproponował, żeby podatki dochodowe uszczelnić.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ministrem jednego i drugiego resortu jest Mateusz Morawiecki piastujący poza tym funkcje wicepremiera.
Oba projekty proponują rozwiązania, które się wykluczają.
Projekt Ministerstwa Finansów zawiera przepisy uszczelniające możliwości odpisów od zawyżonych strat i nadmiernych płatności z tytułu odsetek, które powodują sztuczne obniżenie dochodu. W efekcie rząd zaakceptował te zmiany w PIT i CIT i przesłał je do Sejmu.
Odwrotnie zrobiło Ministerstwo Rozwoju. Ich projekt zawiera poluzowanie przepisów o rozliczaniu strat i zaliczaniu odsetek do podatkowych kosztów.
Przewidywane w tych projektach zmiany miałyby wejść w życie od 1 stycznia 2018 r. Na razie przewagę ma projekt zacieśniający Ministerstwa Finansów, ponieważ on został już przesłany do Sejmu. Projekt luzujący jeszcze nie został zaakceptowany przez rząd.
Czytaj też: Morawiecki ogłasza sukces. Radujmy się. Polska rezygnuje z kredytu, z którego nigdy nie skorzystała