
Dziś w nocy cofniemy wskazówki zegarów z godz. 3.00 na 2.00, i tym samym odzyskamy godzinę snu zabraną nam wiosną.
Pierwotnie pomysłodawcy zmiany czasu mieli na względzie oszczędność energii, szczególnie dotyczyło to przemysłu, gdzie ludzie pracowali przy sztucznym oświetleniu.
Zobacz też: CNN – zdychająca legenda. Konserwatywny Fox News zmiata lewicową stację z amerykańskiej sceny [FOTO]
Dziś ekonomiści twierdzą, że zmiana czasu nie ma już najmniejszego sensu, mimo iż wciąż robi to aż 70 krajów na świecie.
Stąd też m.in. politycy i ekonomiści wysuwają postulat likwidacji czasu letniego i zimowego na poziomie europejskim, który zostałby zatwierdzony przez europarlamentarzystów.
– Wprowadzenie jednolitego czasu w Europie z pewnością zminimalizowałoby chaos, który pojawia się w momencie zmiany. Najczęściej myślimy tu na przykład o rozkładzie pociągów czy przestawieniu zegarków – mówi Jarosław Janecki, Jarosław Janecki, główny ekonomista banku Societe Generale.
Zmiana czasu powoduje także chaos w sektorze bankowym, gdzie mamy wówczas do czynienia z przerwami technicznymi, co powoduje trudności w realizacji przelewów.
W Polsce przed wojną zmiana czasu została tylko raz wprowadzona. Na samym początku odzyskanej niepodległości w 1919 r. Potem tę sprawę odkurzyła PRL, wprowadzając regularnie zmiany czasu od 1977 r.
Powodem miało być efektywne oszczędzanie zużycia energii poprzez lepsze wykorzystywanie słonecznego światła.
Obecnie w Sejmie został złożony projekt ustawy autorstwa PSL, który zakłada brak zmiany czasu na letni i zimowy. Czas letni miałby obowiązywać cały rok, od 1 października 2018 roku.
„W polskich warunkach klimatycznych jesień staje się koszmarna, bo większość z nas kończy pracę po zmroku. Zmiana czasu u wielu osób powoduje problemy z przestawieniem organizmu. Ponad to w dwie noce w roku dochodzi do kłopotów z transportem publicznym” – powiedzial Marek Sawicki, były minister z PSL.
Temu projektowi będzie jednak niechętny rząd, który uważa, że wprowadzenie jednolitego czasu wygeneruje problemy w wymianie gospodarczej z pozostałymi krajami UE.
Źródło:Fakt24, pr.pl, wolnosc24.pl