Postęp, który cenzuruje. Czarnoskóry student wyrzucony z uczelni za ten wpis na Facebooku

Nogle Sheffield. / foto: FB

Student Felix Ngole został relegowany przez władze Sheffiled University z powodu wpisu zamieszczonego Facebooku. Uznano, że jego słowa mogą być odczytane jako dyskryminacja.

39-letni mężczyzna stwierdził, że małżeństwa osób tej samej płci to według Biblii grzech. Decyzję władz uczelni podtrzymał Sąd Najwyższy.

Ngole brał udział w dyskusji dotyczącej Kima Devisa, urzędnika z Kentucky, który odmówił zarejestrowania małżeństw tej samej płci. Student argumentował, że zgodnie z Pismem Świętym, małżeństwa jednopłciowe to po prostu grzech i nie ma znaczenia, czy to się komuś podoba, czy nie. Dodał, iż są to słowa samego Boga i ludzkie poglądy tego nie zmienią.

SPRAWDŹ: Cenzura w internecie. Google zmienia wyniki wyszukiwania. Nie znajdziesz już krytyki islamu i dżihadu

Dwa miesiące później mężczyzna otrzymał informację, że w jego sprawie toczy się śledztwo. Niedługo później został usunięty. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że jego wpis może obrażać gejów, lesbijki oraz osoby biseksualne.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sensacyjne śledztwo FBI: amerykańscy lewacy knują z terrorystami z ISIS i Al Kaidy. „Działania wymierzone w Trumpa”

Zdesperowany próbował szukać pomocy prawnej. Otrzymał ją od Chrześcijańskiego Centrum Prawnego. Dzięki wsparciu mógł odwołać do Sądu Najwyższego. Zarzucił władzom uczelni, że złamały jego prawo do wolności wypowiedzi i wyrażania poglądów. Argumentował, że przedstawił jedynie biblijne słowa.

Według przedstawicieli uniwersytetu decyzja nie była efektem zaprezentowanych poglądów. Chodziło sposób ich wyrażania. Władzom nie spodobało się Wykorzystanie do tego mediów społecznościowych. Ich zdaniem, taka forma mogła bowiem uwłaczać osobom, które nie wyznają podobnych wartości.

PRZECZYTAJ: Papież Franciszek zaniepokojony „nietolerancją, dyskryminacją i ksenofobią.” Ma nadzieję, że Duch Święty pomoże nam przyjąć imigrantów

Sąd uznał ostatecznie, że Uniwersytet Sheffield miał prawo relegować studenta. W wyjaśnieniu sędzia Collins Rice stwierdziła, że publiczne wyrażanie poglądów religijnych powinno podlegać określonym regułom. Nie może narażać innych osób na to, że poczują się dyskryminowani.

Andrea Williams z Chrześcijańskiego Centrum Legislacji uważa, ze wyrok sądu pokazuje, że społeczeństwo staje się coraz bardziej wrogie i nietolerancyjne wobec chrześcijańskich wartości. Dodała: Chrześcijanom mówi się, żeby siedzieli cicho i nie wspominali o swoich moralnych wartościom, a w razie braku nieposłuszeństwa pozbawia pracy.

Źródło: breitbart.com