To Żydzi stoją za pseudomaklerskim biznesem w Polsce? Money.pl odkryło studnię patologii

Ostatnio tzw. hitem internetu stało się nagranie, na którym widać nagą kobietę przechadzającą się między tłumem eleganckich ludzi w jednym z warszawskich biurowców. Patologiczne wyzwanie zostało podjęte w jednej z pseudonowatorskich firm. Jak dowodzi money.pl w podobnych podmiotach roi się od takich patologii. Jak dowiedział się portal większość z nich należy do ludzi ze Wschodu lub Izraela.

Pierwsze takie firmy zaczęły pojawiać się dekadę temu. Rozwijały się bez żadnej kontroli. Dzisiaj doszło do sytuacji, że służby nie mogą dać sobie z nimi rady.

Zobacz też: Rozbito warszawski „gang maklerów” z międzynarodową obsadą. Kradli miliony. Amber Gold dla inwestorów

Money.pl przytoczyło kilka historii, w których odkryło wszelkie patologie związane z wyłudzaniem od ludzi pieniędzy.

Najczęstszymi oskarżeniami w tej branży jest „wykonywanie usług maklerskich bez zezwolenia”. Na liście Komisji Nadzoru Finansowego znajdują się 74 takie podmioty.

Nieprawidłowości na rynku inwestycji nigdy w dostateczny sposób nie zainteresowały Prokuratury Krajowej.

Zobacz: Hiszpański sąd wzywa przywódcę Katalończyków na przesłuchanie. Puigdemont „chowa” się Belgii i bez gwarancji nie chce się stawić

„Historie mają jeden wspólny mianownik. Pochodzą z jednej branży. To polscy pseudopośrednicy finansowi, polscy pseudobrokerzy i polskie „kotłownie”. Wszystkie najczęściej prowadzone przez ludzi z zagranicy. Czasami ze Wschodu, czasami z Izraela. Współpraca z nimi to pierwszy krok do „finansowej wolności” (tak się reklamują)” – czytamy na money.pl

Prokuratura i służby są bezradne. Wyrok zapadł w zaledwie jednej sprawie, 17 umorzono lub nie wszczęto postępowania.

Zobacz: Handlował nieletnimi. Sprzedawał dziewczynki na żony. Opracował nawet specjalne katalogi

Źródło: money.pl