Dramatyczne sceny pod Warszawą jak z filmu akcji. Pościg, strzały i śmierć uciekającego kierowcy. Czterej policjanci w szpitalu

fot. Prt Sc TVN24
REKLAMA

Do dramatycznych scen doszło w Żyrardowie i Nadarzynie, nieopodal Warszawy. Mężczyzna pędzący skradzionym samochodem nie reagował na polecenia policji i zaczął uciekać, przy okazji taranując radiowozy, co spotkało się ze strzałami ze strony funkcjonariuszy.

Pościg za mężczyzną zakończył się tragicznie. Kierujący skradzionym volkswagenem wjechał w ślepą uliczkę, gdzie nie mając jak uciec spanikował i uderzył w drzewo.

REKLAMA

Kierowca auta nie zareagował na sygnały nakazujące mu zatrzymanie się i rozpoczął ucieczkę. Policjanci podjęli pościg, powiadamiając przez radiostację o sytuacji inne patrole – poinformowała Komenda Stołeczna Policji.

Złodziej trafił do szpitala, gdzie zmarł. W całym zdarzeniu ucierpiało także czterech policjantów. Mowa tu o funkcjonariuszach, którzy chcieli pomóc w pościgu i próbowali swoimi radiowozami zablokować drogę uciekającemu, ten jednak nie przejął się taką blokadą i staranował samochody.

Gdy się zorientował, zawrócił. Był zdesperowany i robił wszystko, aby uniknąć zatrzymania. Staranował kolejne radiowozy, którymi policjanci chcieli zablokować jezdnię, raniąc niektórych z nich. Funkcjonariusze użyli broni palnej. Mężczyzna przejechał jeszcze kilkaset metrów, uderzając samochodem w drzewo – podaje policja.

Zobacz także: Koszmarny wypadek w Rosji. Auto dosłownie eksplodowało na środku jezdni [VIDEO]

Zobacz też: Minister ucieka przed wściekłymi i ścigającymi ją przybyszami. Tylko policjantom i zdecydowanej postawie kierowcy zawdzięcza ocalenie [VIDEO]

Źródło: TVN Warszawa

REKLAMA