Najpierw dywersyjna praca bobrów, teraz złomiarze? Rosyjska FSB okradziona z kabli telekomunikacyjnych

FSB fot Wikipedia cc30 autor Andrey Stenin
FSB fot Wikipedia cc30 autor Andrey Stenin

Policja w Moskwie wszczęła sprawę karną po kradzieży kabla łączności specjalnej FSB. Kilka metrów kabla zniknęło ze studni telekomunikacyjnej w rejonie jednostki wojskowej związanej z FSB. Straty wynoszą 360 tys. rubli czyli około 6 tysięcy dolarów.

Nie jest jasne, kiedy doszło do kradzieży. Sprawę karną wszczęto w czwartek po tym, gdy pracownik jednostki wojskowej leżącej w południowo-zachodniej części Moskwy powiadomił o zniknięciu kabla. Śledczy przepytują personel, a także badają nagrania z kamer monitoringu.

Zobacz także: Putin płaci, Schroeder gada. Były kanclerz Niemiec przekonuje, że Niemcom potrzebna jest silna Rosja

Do podobnego incydentu doszło latem zeszłego roku, również w Moskwie. Wówczas zatrzymano czterech mężczyzn podejrzanych o kradzież 4 kilometrów kabla łączności specjalnej Federalnej Służby Ochrony.

Za problemy z łącznością specjalną w 2008 roku na Uralu odpowiedzialne były bobry. Uszkodziły one kolejowy kabel łączności o znaczeniu strategicznym, co mogło zagrozić bezpieczeństwu przewozów pasażerskich. Najpierw, gdy odkryto uszkodzenie kabla, wezwano śledczych. Ci jednak ustalili, że winni są nie dywersanci, lecz zwierzęta żyjące w błotnistej okolicy, przez którą przebiegały strategiczne połączenia.

źródło: PAP / Wolność24.pl