Finowie padli ze śmiechu. Ich minister wyjechał ze spotkania z premierem w bagażniku

REKLAMA

Finlandia ma niezły ubaw. Wiceminister fińskiego MSZ Samuli Virtanen dostał właśnie upomnienie od policja za jazdę bez zapiętych pasów. Rzecz w tym, że jechał w bagażniku.

W czerwcu br. fińska policja zatrzymała samochód do kontroli. Okazało się, że w jego bagażniku jechał pasażer i to nie byle jaki. Był nim sam wiceminister spraw zagranicznych Finlandii. Jego danych wówczas nie podano, ale sprawa teraz wyszła na światło dzienne budząc duże rozbawienie Finów z powodu okoliczności tego zdarzenia.

REKLAMA

Jak się okazało, Virtanen wszedł do bagażnika auta po tajnym spotkaniu z premierem, Juhą Sipilą, którego przyczyną był kryzys rządowy w Finlandii. Wiceminister był jednym z posłów którzy odeszli ze współrządzącej partii Finowie w proteście przeciw wyborowi na jej szefa Jussiego Halla-aho, przeciwnika przyjmowania uchodźców i eurosceptyka. Założył wtedy z 20 innymi secesjonistami własne ugrupowanie Blue Reform.

Na tajnym spotkaniu Virtanen i Sipila rozważali utworzenie nowej koalicji i wykluczenie partii Finowie została wykluczona z rządu, co zresztą nastąpiło. Wiceminister miał schować się do bagażnika, by ukryć się przed czatującymi przed siedzibą premiera reporterami, którzy mogli zwęszyć, po co tam pojechał. Sam jednak zażyczył sobie, by zrobić mu zdjęcie, gdy chowa się w bagażniku. To zdjęcie również wyciekło i krąży obecnie na Twiterze.

Czytaj też: Świat arabski w panice! „Wszystkie nasze stolice są zagrożone atakiem nuklearnym”. Pomoc zapowiedział nawet Izrael!

REKLAMA