Arabki, Murzyni i Niemcy demolują sklepy! Media szydzą z Polaków, więc pokazujemy jak postępowa i nie tylko, część ludzkości zachowuje się w „Czarny Piątek”

Szaleństwo w
Szaleństwo w "Czarny Piątek".

Czarny piątek to dzień w którym sklepy na całym świecie dokonują wielkich wyprzedaży. Ludzie wpadają w amok i w wielu miejscach dochodzi niemal do walk.

Czarny piątek to dzień szczególnych promocji i zakupowego szaleństwa, wypadający po Święcie Dziękczynienia. To pomysł amerykański, który zyskuje coraz większą popularność w Polsce.

Do akcji włączyły się m.in. Biedronka, Lidl, Tesco i Carrefour.

Polskie media nieraz szydzą z Polaków, którym udziela się szaleństwo – szturmują sklepy, tratują się nawzajem i walczą o najlepszą okazję.

To ma być dowód na prostactwo i brak obycia cechujący naszą nację.

Zobacz też: Prawie wszystko podrożało. Za niektóre produkty zapłacimy dramatycznie więcej. Zdradzamy, co jest tego przyczyną

Dla jasno oświeconych i postępując postępowych mamy jednak smutną wiadomość. Polacy pod tym względem nie odbiegają na niekorzyść wobec innych społeczeństw.

W porównaniu z innymi są nawet w swym szaleństwie bardziej umiarkowani.

Jak to wygląda w krajach, które zamieszkują kulturalni, dobrze wykształceni i spokojni obywatele możemy przekonać się sami. ostatni filmik pokazuje szturm Niemców na sklep. w którym rzucono nową konsolę do gier komputerowych

https://youtu.be/RYAxYqVAqiA

Zobacz też: Świat oszalał! Zarzuty dla bajki „Królewna Śnieżka” o nakłanianie dzieci do molestowania [VIDEO]

4 KOMENTARZE

  1. Pomijając to, że nigdy nie grałem na konsoli z Media Marktu i nawet mnie to kompletnie nie interesi, te filmiki pokazują jak łatwo można rozhuśtać emocjami mas i sprowokować je do zachowań zgoła irracjonalnych. Wystarczy nieustannie wklepywać im do głów w radio i telewizji, że smartfon za 2.999 PLN (dzisiejsza reklama w radiu) jest im niezbędnie do życia potrzebny, niczym chleb i tlen, a jeszcze gdy słyszą, że oszczędzają 400 złotych to już w ogóle można się nawzajem tratować. I faktycznie ta tłuszcza wygląda jak wygłodzeni więźniowie obozu koncentracyjnego, przed chwilą wyzwoleni i mający przed sobą kuchnię polową z pachnącą grochówką i chlebem. Te promocje są tylko na garstkę artykułów i „do wyczerpania zapasów”, co w praktyce oznacza, iż może to być 10 mikrofalówek o 50 złotych tańszych, a reszta czeka sobie na dzień następny by zostać sprzedana w normalnej cenie. Ile przy okazji wizyty w sklepie ludzie nakupią innych, równie niepotrzebnych artykułów to już inna bajka. Co ciekawe, za pół roku ceny tych samych artykułów, głównie elektroniki cyfrowej, zejdą poniżej tej z Black Friday i można je będzie nabyć w spokoju, ale na tym polega potęga reklamy: musisz to mieć już, teraz!

  2. Na ostatnim nagraniu Niemcy biegną po PS4 za 199 euro.Ile w Polsce kosztuje taka konsola?Miesięczną pensje?

  3. Wymieniono w tekście że z Polsce do akcji wyprzedaży włączyły się takie sieci sklepów jak; m.in. Biedronka, Lidl, Tesco i Carrefour. Tylko to nie są polskie sieci sklepowe takie jak: Piotr i Paweł, Chata Polska,Polomatket.

Comments are closed.