Zboczeńcy z „Wyborczej” i „Krytyki Politycznej” na celowniku prokuratury. Osiem kobiet oskarża lewicowych dziennikarzy

REKLAMA

Warszawska Prokuratura Okręgowa zbada, czy dotychczasowy szef portalu Wyborcza.pl Michał Wybieralski oraz publicysta Jakub Dymek, który współpracował z „Krytyką Polityczną”, dopuścili się wobec ośmiu kobiet molestowania i mobbingu.

W poniedziałek na stronie „Codziennika Feministycznego” pojawił się artykuł „Papierowi feminiści. O hipokryzji na lewicy i nowych twarzach #metoo”. Osiem kobiet oskarża w nim dziennikarzy m.in. o mobbing i molestowanie.

REKLAMA

Zobacz też: Donald Trump poważnie i tajemniczo po wystrzeleniu rakiety balistycznej przez Koreę Płn. „Zajmiemy się tym, poradzimy sobie”

„W związku z informacjami, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, dotyczącymi oskarżenia przez grupę ośmiu kobiet o mobbing i molestowanie szefa portalu Wyborcza.pl oraz publicysty Krytyki Politycznej, prokuratura przeprowadziła z urzędu postępowania przygotowawcze” – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Krajowej, prok. Ewa Bialik.

Jak dodała, warszawska prokuratura przeprowadzi teraz „postępowanie w kierunku przestępstw przeciwko wolności seksualnej, mobbingu oraz naruszenia nietykalności cielesnej”.

Wybieralski – o czym poinformowali w poniedziałek redaktorzy naczelni Jarosław Kurski, Aleksandra Klich, Piotr Stasiński na stronie Wyborcza.pl – został zawieszony w pełnieniu funkcji redaktora naczelnego.

Podali także, iż dziennikarz w poniedziałek przekazał im oświadczenie, w którym przeprasza za swoje zachowania i wypowiedzi, które mogły urazić m.in. autorki tekstu zamieszczonego na Codziennikfeministyczny.pl.

„Przepraszam wszystkie osoby – autorki tekstu i inne osoby, jeśli takie są – które poczuły się urażone, molestowane czy prześladowane przez moje wypowiedzi czy zachowania. Ogromnie tego żałuję, nie było to nigdy moją intencją” – napisał Wybieralski.

Zobacz też: Oni chcą wykończyć Europę! Przewodniczący Juncker chce otwarcia granic dla milionów przybyszów z Afryki

Również „Krytyka Polityczna” poinformowała, że w związku z wysuwanymi publicznie zarzutami zawiesza współpracę z Dymkiem. Sam publicysta na portalu społecznościowym zaprzeczył oskarżeniom kobiet.

„Zostałem oskarżony i pomówiony o gwałt przez moją byłą partnerkę (…). Chcę powiedzieć, że nie jestem winny i mogę tego dowieść” – napisał.

Według niego „redakcja +Codziennika+ nie podjęła żadnej próby kontaktu z nim przed publikacją tekstu”. Zaznaczył również, że publicznie zabierał głos w sprawie molestowania i przemocy seksualnej podkreślając, że „takie przypadki należy piętnować, a przeciwdziałanie nadużyciom jest potrzebne”.

Dodał, że „nie można pozwolić, aby napiętnowanie faktycznych sprawców i praktyk molestowania, było wykorzystywane jako narzędzie nowych nadużyć”. O sprawie – jak napisał – poinformował swoich pracodawców i prawnika.

Autorki artykułu „Papierowi feminiści. O hipokryzji na lewicy i nowych twarzach #metoo” twierdzą, że dziennikarze dopuścili się względem nich mobbingu, molestowania i agresji fizycznej – jedna z kobiet miała m.in. odnieść obrażania ręki.

W artykule pojawiły się też oskarżenia dotyczące gwałtu. „Jakubie Dymku, Michale Wybieralski. Nie chcemy takich +feministów+. Nie chcemy takiej lewicy” – napisały. (PAP)

Zobacz też: Niezwykłe odkrycie w stodole pod Warszawą. Znaleziono jedyne istniejące na świecie dzieło przedwojennej motoryzacji [GALERIA]

REKLAMA