Kapitulacja Państwowej Komisji Wyborczej. „Nie będziemy w tym uczestniczyli”

Państwowa Komisja Wyborcza fot. Wikipedia CC 3.0 autor: Adrian Grycuk

Państwowa Komisja Wyborcza w związku z powtarzającymi się zarzutami o fałszowanie wyborów zrezygnowała z udziału w pracach komisji nadzwyczajnej, rozpatrującej projekt zmian w Kodeksie wyborczym, autorstwa PiS – poinformowała w piątek rzeczniczka PKW Anna Godzwon.

„Przewodniczący PKW pan Wojciech Hermeliński w związku z powtarzającymi się podczas prac komisji oskarżeniami pod adresem PKW i KBW o fałszowanie wyborów, które są tolerowane przez większość członków komisji, podjął decyzję, że na tym etapie nie będziemy uczestniczyli w pracach nad zmianami w Kodeksie wyborczym” – powiedziała w piątek Godzwon. Jak podkreśliła, oskarżenia padające podczas posiedzenia komisji nie mają żadnego pokrycia w dowodach.

Przewodnicząca komisji Anna Milczanowska (PiS) powiedziała, że informacja o rezygnacji PKW z udziału w pracach komisji nie dotarła do niej.

„Nie rozumiem, dlaczego PKW się obraża. Są instytucją, która powinna uczestniczyć w obradach i pracach tej komisji” – powiedziała Milczanowska. „Dziwię się, że teraz PKW stosuje taki wybieg” – dodała Milczanowska.

W przesłanym w czwartek do mediów komunikacie PKW podkreśliła, że informacje podawane na posiedzeniu komisji przez przedstawicielkę Ruchu Kontroli Wyborów Ewę Stankiewicz są nieprawdziwe.

Czytaj też: Państwowa Komisja Wyborcza zmiażdżyła pisowską nowelizację prawa wyborczego. Czy projekt trafi do kosza?

Według Państwowej Komisji niezgodny z prawdą jest przykład fałszerstwa wyborów podany przez Stankiewicz, który dotyczył sporządzenia w wyborach samorządowych w 2014 r. przez okręgową komisję wyborczą na Śląsku, dwóch ważnych protokołów różniących się o 120-150 tys. głosów.

Zgodnie z komunikatem PKW przedstawicielka Ruchu Kontroli Wyborów wskazała, że skarga wyborcza w tej sprawie w drugiej instancji była rozpatrywana przez sędziego, który był komisarzem wyborczym „w tej komisji, w której taki fakt miał miejsce”.

Czytaj też: PKW: dziś nie mamy narzędzi do tego, by zbadać działalność tzw. kampanii billboardowej

Sejmowa komisja nadzwyczajna pracuje nad projektem Prawa i Sprawiedliwości od wtorku. Beata Tokaj, szefowa Krajowego Biura Wyborczego, organu zapewniającego obsługę PKW, była obecna na posiedzeniu komisji w piątek rano. Po przerwie w obradach od godz. 14.30 żaden przedstawiciel PKW, ani KBW nie bierze udziału w posiedzeniu komisji nadzwyczajnej.

Na posiedzeniu obecni są i głos zabierają przedstawiciele Ruchu Kontroli Wyborów. Podczas wtorkowych obrad komisji Paweł Zdun z Ruchu Kontroli Wyborów ocenił, że Państwowa Komisja Wyborcza w obecnym składzie jest niewydolna, nie jest w stanie wdrożyć nowych rozwiązań i nie powinna organizować wyborów już w 2018 r.

Rozpatrywany projekt PiS zakłada m.in. wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, zlikwidowanie JOW-ów w wyborach do rad gmin oraz zmiany w PKW.

Sejmowa komisja nadzwyczajna ma też obradować w weekend. (PAP)