Policjanci jako żywe blokady i obstawa Świętego Mikołaja. Tak Zachód wyszykował się na święta [VIDEO/FOTO]

REKLAMA

Miasta Zachodniej Europy zaczynają przypominać Linię Zygfryda na Wale Atlantyckim z czasów II Wojny Światowej. Porozstawiane betonowe kloce mają zabezpieczać przed atakami terrorystów. Uzbrojone po zęby patrole pilnują przedświątecznych imprez. 

Latem na ulicach niemieckich miast pojawiły się pierwsze betonowe kloce, które wdzięczni mieszkańcy określili mianem Merkel Lego.

REKLAMA

Kawały betonu mają zabezpieczać przed atakiem terrorystycznym za pomocą rozpędzonych ciężarówek.

W ubiegłym roku islamistyczny terrorysta wjechał w Berlinie w jarmark bożonarodzeniowy zabijając 12 osób, w tym Polaka, którego zastrzelił i któremu porwał samochód.

Betonowe maszkary ustawiane są także w miastach holenderskich, w najatrakcyjniejszych turystycznie miejscach Wiednia, w Barcelonie, gdzie w ataku terrorysty zginęło  14 osób, Londynie, po ataku na London Brodge i praktycznie każdym większym mieście Zachodu.

Zobacz też: Chiński sposób na szybki dojazd do pracy. Sam namalował sobie znaki na wielopasmowej jezdni [VIDEO]

Służby uznają, że w okresie przedświątecznym zagrożenie jest szczególnie duże. Dlatego też miejsc bożonarodzeniowych imprez pilnują uzbrojone patrole policji.

Władze Niemiec chcą osłodzić swym mieszkańcom to, iż żyją jak na terenie fortyfikacji wojskowych, więc betonowe kloce owijane są w papier i wstążki. Mają przypominać prezenty złożone pod choinkę albo cukierki.

Źródło:Twitter

Przy okazji władze Lipska wymyśliły nowy sposób na walkę z bezrobociem i terrorem. Dokładnie nie wiadomo o co chodzi, ale tamtejsza policja jeździ w te i nazad radiowozem po tramwajowym torowisku, przy którym też poustawiane są betonowe kloce. To chyba najgłupsza robota na świecie.

Takich problemów z zabezpieczeniem swojego jarmarku bożonarodzeniowego nie mają władze francuskiego Lyonu. Po prostu go odwołano. Miasta nie było stać na wyłożenie dodatkowych 20 tys. euro na zabezpieczenia.

Zobacz też: Jak Wielka Brytania dżihadystom płaciła. „Zatrudnieni na fałszywych dokumentach jako policjanci”. Dziennikarze BBC na tropie afery


Czytaj też: Bankrutujący kraj chce wprowadzić kryptowalutę. Ma nazywać się „petro”

Czytaj też: Mocne ostrzeżenie dla Kima. Amerykańskie „Raptory” nad Półwyspem Koreańskim. Takich manewrów jeszcze nie było

Czytaj też: Nadchodzi światowy megakryzys. Ceny żywności poszybują w górę jak nigdy dotąd. „Drożej nawet o 100 procent”

REKLAMA