PO trzęsie się w posadach. Kolejni politycy odchodzą i deklarują przyłączenie do PiS

Grzegorz Schetyna. Foto: PAP: Leszek Szymański
Grzegorz Schetyna. Foto: PAP: Leszek Szymański
REKLAMA

Byli senatorowie PO Andrzej Misiołek i Leszek Piechota dołączą do klubu PiS – poinformował marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS). Rzeczniczka ugrupowania Beata Mazurek dodała, że formalna decyzja w tej sprawie zapadnie na styczniowym posiedzeniu klubu.

„Senatorowie, którzy opuścili Platformę Obywatelską, przechodzą do klubu PiS i będą przyjęci do klubu PiS” – powiedział Karczewski. „To gorąca, obustronna akceptacja” – dodał.

REKLAMA

Rzeczniczka PiS poinformowała, że b. senatorowie Platformy zadeklarowali chęć wstąpienia do klubu PiS i otrzymali pozytywną rekomendację władz klubu. „Formalnie decyzję podejmie klub PiS na pierwszym posiedzeniu w Nowym Roku” – zapowiedziała Mazurek.

Czwartkowa decyzja oznacza, że senacki klub PiS będzie liczył 66 osób, podczas gdy senacki klub PO – 31 osób.

W wywiadzie dla portalu wpolityce.pl senatorowie Misiołek i Piechota powiedzieli w czwartek, że odwoływanie się do sił spoza Polski, by użyć ich do wewnętrznej walki politycznej, to rzecz, której „w żaden sposób” nie są w stanie zaakceptować. „Opozycja ma oczywiście swoje prawa, ale musi być jakaś autorefleksja i powściągliwość w działaniach. To musi zawsze odbywać się z interesem dla kraju i jego nadrzędnych spraw” – powiedzieli portalowi senatorowie.

W ich ocenie walka polityczna, nawet brutalna – a ona taka jest – jest dopuszczalna, ale musi mieć miejsce w parlamencie, według pewnych reguł, których łamać nie wolno. „A podstawową zasadą tej politycznej walki jest to, że musi się ona odbywać dla dobra państwa. Już sama myśl o tym, że siły zewnętrzne mogłyby robić porządek w Polsce, jest niedopuszczalna” – uznali Misiołek i Piechota.

Misiołek i Piechota o swoim odejściu z PO poinformowali w środę, wskazując, że powodem takiej decyzji było listopadowe głosowanie nad rezolucją PE na temat sytuacji w Polsce, którą poparło 6 europosłów PO, a także sierpniowy wywiad wiceszefa Platformy Borysa Budki dla niemieckiej gazety „Die Zeit”.

„Jako Polacy, senatorowie RP, kierując się słowami złożonego ślubowania, nie godzimy się z taką linią działania władz klubu parlamentarnego PO, jak i władz Platformy Obywatelskiej i z dniem dzisiejszym rezygnujemy z członkostwa w klubie parlamentarnym PO i w Platformie Obywatelskiej” – napisali w środowym oświadczeniu Misiołek i Piechota.

Chodzi o wywiad, którego Budka udzielił 23 sierpnia niemieckiemu tygodnikowi „Die Zeit”. Przekonywał w nim m.in., że „Unia Europejska musi pokazać bezwzględność, ale jednocześnie dać do zrozumienia, że nie jest ona skierowana przeciwko Polakom, tylko przeciwko rządowi”. Dodał, że „UE musi postawić Polsce ultimatum”.

Od słów tych odcięli się po kilku dniach Piechota i Misiołek. „Jako senatorowie RP oraz członkowie Platformy Obywatelskiej zdecydowanie odcinamy się od tej części wypowiedzi posła Borysa Budki, w której sugeruje on, że UE powinna stawiać Polsce ultimatum, być nieustępliwa, nieprzejednana, twarda i pokazać swoją siłę wobec Polski oraz grozić naszemu krajowi konsekwencjami w postaci sankcji, których domagałby się jako ostatni” – podkreślili wówczas senatorowie w oświadczeniu przesłanym.

Zobacz: Los Hanny Gronkiewicz-Waltz w PO przesądzony. „Pozbędą się jej w najbliższych dniach”

Źródło: PAP

REKLAMA