
Pojawiły się nowe fakty w sprawie policyjnego pościgu, który zakończył się staranowaniem dwóch radiowozów. Do zdarzenia doszło dziś ok. godziny 5 nad ranem. W wyniku próby przełamania policyjnej blokady sześć osób odniosło rany.
Pierwsze doniesienia o pościgu nie wyjaśniały powodu, dla którego mężczyźni, jadący hondą, nie zatrzymali się do policyjnej kontroli.
Okazuje się, że w samochodzie przewozili przedmioty, które najprawdopodobniej pochodzą z przestępstwa. Mężczyźni w wieku 26 i 25 lat zostali przewiezieni do szpitala. Aktualnie znajdują się pod opieką lekarską.
ZOBACZ: Policyjny pościg w Tarnobrzegu. Dwa radiowozy staranowane. Rannych czterech funkcjonariuszy
Pościg rozpoczął się po godzinie 4 rano. Policjanci z województwa świętokrzyskiego zdecydowali się gonić uciekającą hondę, po tym, jak, nie zatrzymała się do kontroli.
O pomoc poproszono funkcjonariuszy z Tarnobrzegu. Postanowiono ustawić blokadę drogową.
Uciekinierom udało się ominąć pierwszy z blokujących drogę radiowozów. Ich samochód zderzył się następnie z dwoma policyjnymi pojazdami.
PRZECZYTAJ: Morawiecki wyrusza do Brukseli. W planach również spotkanie z Macronem
W wyniku uderzenia poważnie zostały trzy samochody: honda uciekinierów oraz dwa radiowozy.
Mężczyźni próbowali uciekać pieszo, ale zostali ujęci przez funkcjonariuszy.
SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Szokujący finał policyjnego pościgu. Kobieta-kierowca wyskoczyła z auta przy prędkości ponad 100 km na godzinę [VIDEO]
W wyniku akcji czterech policjantów zostało rannych. Znajdowali się w samochodach, które brały udział w blokadzie.
W czasie ucieczki kierujący hondą wymuszał na innych kierowcach ustąpienie drogi. Spowodował również kolizję z fiatem ducato, którego kierowca czekał na światłach.


Źródło: podkarpacka.policja.gov.pl