Ten człowiek doprowadził Kaczyńskiego do furii. „Międzynarodowa afera”. Teraz musi wszystko odkręcić

Kara nałożona przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji na stację TVN24 wywołała ostrą reakcję nie tylko ze strony opinii publicznej. Nieoficjalnie w kuluarach mówi się, że decyzja wywołała wściekłość Jarosława Kaczyńskiego. Witold Kołodziejski, szef rady, mówi o „ugodzie”.

1,5 mln zł kary jaką nałożono na stację TVN24 wywołało lawinę komentarzy i krytyki pod adresem Rady. Ponieważ stacja należy do amerykańskiego koncernu, sprawą zainteresował się również Departament Stanu USA, który w specjalnym komunikacie wyraził głębokie zaniepokojenie zaistniałą sytuacją i działaniem KRRiT.

Wszystko to działo się w dniu powołania Mateusza Morawieckiego na stanowisko premiera i w przededniu jego pierwszych zagranicznych wizyt. Było pewne, że właśnie temat kary dla TVN zdominuje pytania do Morawieckiego w ich trakcie.

Grzywna była karą za „sposób relacjonowania w programie TVN 24 wydarzeń w Sejmie RP i pod Sejmem RP w dniach 16 – 18 grudnia 2016″. W przekonaniu Rady, w trakcie relacjonowania antyrządowych protestów, stacja naruszyła przepisy ustawy o radiofonii i telewizji  „Poprzez propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu”. Tak przynajmniej możemy przeczytać w oficjalnym uzasadnieniu decyzji.

Decyzja wywołała burzę. Środowisko dziennikarskie jest w zasadzie zgodne co do tego, że jest to forma represjonowania wolnych mediów.
Decyzja Krajowej Rady może być rozumiana jako próba zastraszania nadawcy, którego przekaz nie podoba się rządzącym. Nie wolno nam godzić się na tego typu działania, ponieważ podważają one istotę funkcjonowania mediów, jaką jest wolność słowa – czytamy w oświadczeniu wydanym przez jury dziennikarskiego konkursu Grand Press.

Gromy jakie spadły na KRRiT zmusiły instytucję do przemyślenia wyjątkowo niekorzystnej sytuacji w jakiej się znalazła. W rozmowie Teresy Brykczyńskiej z serwisem Wirtualnemedia.pl wyraźnie dało się wyczuć zmianę tonu. Rzecznik prasowa KRRiT, stwierdziła, iż istnieje możliwość zniesienia, anulowania kary, jednak jedynie w drodze przewidzianej przepisami. Czyli po ewentualnym złożeniu przez TVN odwołania do KRRiT oraz jego pozytywnego rozpatrzenia.
Jeśli TVN nie będzie lekceważył zarzutów, jestem gotów do rozmowy – zadeklarował szef KRRiT Witold Kołodziejski.

Kołodziejski ma nie lada problem. Według portalu Wirtualna Polska decyzja Rady i atmosfera skandalu wokół niej wywołała furię u prezesa PiS. Jeden ze współpracowników nowego premiera zdradził, że Kaczyński chciał odwołać wszystkich w trybie natychmiastowym. „Banda idiotów. I jeszcze ta ekspert od szklanej kuli. Ale to wszystko na własne życzenie, bo właśnie takich ludzi wybrali do Rady. Morawiecki nie jest zadowolony, bo TVN to kapitał amerykański” – powiedział Wirtualnej Polsce jeden ze współpracowników Morawieckiego.

Słowa „ekspert od szklanej kuli” odnosiły się do związanej z mediami o. Rydzyka dr Hanny Karp, która w zasadzie jednoosobowo zdecydowała o karze dla TVN.

źródło: Fakt

Zobacz też: To był bardzo zły pomysł. Chciał zapobiec tragedii i uratować kobietę. Sam stał się ofiarą [DRASTYCZNE VIDEO +18]

Czytaj też: Antyimigrancka partia w austriackim rządzie Kurza. W sprawie uchodźców będą wzorować się na Polsce i Węgrzech

Zobacz też: HIT INTERNETU. Wściekły rowerzysta goni skuter odpalając w jego stronę fajerwerki. „Całkowity pogrom” [VIDEO]

Reklama / Advertisement