
Premier Morawiecki wie, jak zniechęcić ludzi do samochodów spalinowych. Rząd przyjął projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Już wkrótce jazdę po centrum miasta trzeba będzie zapłacić nawet 30 zł dziennie. Dla opornych przewidziano wysokie grzywny. W zamian projekt proponuje ogromne ułatwienia dla samochodów elektrycznych.
Projekt zatwierdzony przez Radę Ministrów zakłada wprowadzenie płatnych stref w miastach. Ich zasięg będzie najprawdopodobniej określany przez lokalne władze. Początkowo przepisy o opłatach miały dotyczyć wyłącznie kierowców używających starych atu. Zdecydowano się jednak na drastyczniejszą wersję.
Teraz władze miast mogą wprowadzić płatne strefy dla wszystkich samochodów o napędzie spalinowym. Dodatkową zachętą dla samorządów jest fakt, że pieniądze z opłat trafią do ich, a nie rządowej kasy. W ten sposób zgodnie z nowymi rozporządzeniem kierowcy będą musieli zapłacić do 30 zł dziennie za poruszanie się w obrębie wyznaczonej strefy. Dla wszystkich buntowników przewidziano odpowiednią karę w wysokości 500 zł.
ZOBACZ: Strażnicy rewolucji – właściciele Iranu
Projekt Ministerstwa Energii zakłada duże ułatwienia dla kierowców samochodów elektrycznych. Jednym z przywilejów są darmowe miejsca parkingowe. Auta o alternatywnych napędach będą również mogły poruszać się buspasami i to do 2025 r.
Rząd Morawieckiego chce zmusić ludzi do elektromobilności. Problem w tym, że w Polsce samochody o napędzie elektrycznym są dość drogie i wciąż mało popularne. Polacy znacznie chętniej kupują używane samochody zza granicy, bo jest to po prostu bardziej opłacalne.
PRZECZYTAJ: Szef wrocławskiej policji leżał z rozbitą głową i bez butów pod Lidlem. Był pijany?
Przyjęty przez Radę Ministrów projekt trafił do Sejmu. Według niektórych mediów sprawa jest już przesądzona i posłowie przegłosują restrykcyjne pomysły Morawieckiego.
ZOBACZ: Trump na wojnie z byłym doradcą. Na jaw wychodzą wstydliwe tajemnice Białego Domu
Premier chce, by w ciągu mniej niż dziesięciu lat, po polskich drogach jeździło milion aut o napędzie elektrycznym. Warto przypomnieć że w 2017 r. zarejestrowano ich ok. 300.
Źródło:money.pl/premier.gov.pl