Fani „Decapitated” bez litości dla kobiety, która fałszywie oskarżyła muzyków o gwałt. „Zasłużyła na 80 lat więzienia”

REKLAMA

Prokuratura wycofała zarzuty wobec członków zespoły Decapitated. Muzyków oskarżano o gwałt i porwanie na jednej z fanek. Teraz artyści będą mogli w końcu wrócić do kraju. Fani nie kryją swojej radości. Wielu z nich w ostrych słowach odniosło się do domniemanej ofiary. Pojawiły się nawet słowa, iż powinna trafić do więzienia lub zostać ukamienowania.

Na Facebooku grupy zamieszczono następującą informację: Pojawiły się jednak nowe dowody, które pomogły wykazać, że zespół jest niewinny. Podczas procesu zespół miałby możliwość publicznego zaprezentowania tych dowodów, ale muzycy z zadowoleniem przyjęli wycofanie oskarżenia i cieszą się, że lada moment będą mogli powrócić do swoich polskich domów.

REKLAMA

ZOBACZ:Saudyjski samolot zestrzelony przez jemeńską armię. „Brał udział w nalotach na dzielnice mieszkalne”

Nowina wywołała prawdziwą falę radości wśród fanów zespołu z całego świata. Muzykom życzono pomyślności, powrotu do domu oraz wydania nowej płyty, w której przedstawią swoje przejścia z amerykańskim systemem sprawiedliwości.

Wiele ostrych słów skierowano w stronę dziewczyny, która oskarżyła muzyków. Jeden z fanów napisał, że powinna być ukamienowana. Inny stwierdził, iż dziewczyna zasługuje na więzienie. Pisano również o nieudolności amerykańskiego systemu sprawiedliwości i politycznej poprawności.

Wśród wielu komentarzy pojawiły się jednak opinie, że muzycy nie zostali oficjalnie oczyszczeni z zarzutów. Oznacza to, że z różnych względów prokuratura wolała nie iść ze sprawą do sądu.

PRZECZYTAJ: Robert Lewandowski wybrany piłkarzem Bundesligi! Głosowali sami zawodnicy

W USA w podobnych przypadkach prokurator odstępuje od procesu w bardzo rzadkich. Dzieje się tak m.in. w wypadku, kiedy istnieje obawa, że domniemana ofiara zostanie oskarżona o kłamstwo i pomówienia.

Muzycy grupy Decapitated znajdowali się w areszcie od 8 września, kiedy to zostali zatrzymani przez policję. W grudniu zostali wprawdzie zwolnieni, ale nie mogli opuścić USA. Czekali na proces.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Posłowie i pracownicy parlamentu siedzą na stronach porno. „Ponad 24 tysiące wejść”

Wygląda na to, że sprawa dobiegła ostatecznie końca.

Źródło: FB/onet.pl/wp.pl

REKLAMA