Plan Petru przeciwko Nowoczesnej? Lubnauer nie ma wątpliwości: „To cały czas są jakieś gierki”

Lubnauer Nowoczesna Poseł
Katarzyna Lubnauer, Ryszard Petru. Foto: PAP/Paweł Supernak
REKLAMA

Od dłuższego czasu rozmawialiśmy o „Planie Petru”, myślałam jednak o planie gospodarczym – powiedziała szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Jak zauważyła, jedynym ugrupowaniem, które entuzjastycznie zareagowało na „Plan Petru”, była Platforma Obywatelska.

„Od dłuższego czasu rozmawialiśmy o +Planie Petru+, ale ja raczej myślałam o planie związanym z gospodarką, o jakichś autorskich pomysłach Ryszarda związanych z gospodarką” – powiedziała Lubnauer we wtorek w TOK FM, dodając, że Nowoczesna jako partia ma „całościowy program dotyczący bardzo wielu dziedzin”.

REKLAMA

W poniedziałek b. lider partii Ryszard Petru poinformował, że powołał stowarzyszenie „Plan Petru”; celem ma być stworzenie alternatywnego programu dla polityki PiS. Według Petru jego stowarzyszenie ma być „kontrofertą” dla programu premiera Mateusza Morawieckiego.

W TVN24 polityk podkreślił, że nazwę stowarzyszenia wymyślili szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer i zarząd partii. „Ja bym na to nawet nie wpadł i dzisiaj czuję się niekomfortowo” – dodał.

„Jak patrzę, to tak naprawdę jest chyba jedno ugrupowanie, które bardzo – że tak powiem – entuzjastycznie zareagowało na +Plan Petru+, jest to Platforma Obywatelska, która skierowała tam swojego eksperta, pana (Andrzeja) Rzońcę, którego zresztą bardzo cenię. Jak rozumiem, liczy na to, że w ten sposób powstanie program dla Platformy. Jeżeli mają problem z programem, a z tego co wiem, sądząc po tych ich odpowiedziach dookoła bardzo wielu kwestii, to potrzebują jakiejś pomocy programowej. W ten sposób, jeżeli wartości Nowoczesnej zostaną przeniesione do Platformy Obywatelskiej, to my się tylko będziemy cieszyć” – powiedziała Lubnauer.

Pytana o ewentualne wyprowadzanie osób z partii, przewodnicząca Nowoczesnej odparła, że nie ma „żadnych wątpliwość”, iż „raczej nie ma” takiej groźby.

Lubnauer podkreśliła, że obecnie potrzebny jest ruch związany z tworzeniem opozycyjnej koalicji. „Widzę, że jak rozmawiam, to mi się w miarę normalnie rozmawia czy z (przewodniczącym PSL Władysławem) Kosiniakiem-Kamyszem, czy (liderem SLD Włodzimierzem) Czarzastym, natomiast mam wrażenie, że tam, gdzie ta współpraca powinna być teoretycznie najlepsza, to cały czas są jakieś gierki” – oceniła przewodnicząca. (PAP)

REKLAMA