Wielu wciąż nie wierzy, że Lech Wałęsa to TW Bolek. IPN opublikował opinię eksperta, opartą na analizie 157 dokumentów [FOTO/LINK]

Z dokumentów stanowiących zawartość tzw. Teczek Kiszczaka wynika, iż Lech Wałęsa to TW Bolek. Foto: yt.com
Z dokumentów stanowiących zawartość tzw. Teczek Kiszczaka wynika, iż Lech Wałęsa to TW Bolek. Foto: yt.com
REKLAMA

Krok, na jaki zdecydował się IPN, ma rozwiać wątpliwości ostatnich niedowiarków. Na stronie instytutu opublikowano ekspertyzę grafologiczną wykonaną przez prof. dr Jana Sehna. Całość ma związek z wyrokiem gdańskiego sądu, który przychylił się do zażalenia pełnomocników byłego prezydenta. Twierdzą oni, że SB podrobiła dokumenty, by oczernić Lecha Wałęsę.

Bardzo kompleksowa ekspertyza prof. dr Sehna opiera się na analizie grafologicznej 157 dokumentów. Opinia Instytutu Ekspertyz Sądowych nie pozostawia właściwie żadnych wątpliwości. Lech Wałęsa był TW Bolkiem.

REKLAMA

Instytut Pamięci Narodowej zdecydował się na opublikowanie ekspertyzy po tym, jak gdański sąd przychylił się do zażalenia pełnomocników byłego prezydenta. Ich zdaniem, materiały, które bada IPN, zostały sfabrykowane przez SB.

ZOBACZ: Generalny zakaz picia alkoholu i nocna prohibicja coraz bliżej. Sejm przyjął poprawki Senatu

Pracownicy białostockiego oddziału IPN, którzy badali sprawę, umorzyli śledztwo. Jego celem było sprawdzenie, czy rzeczywiście dokumenty podrobili pracownicy SB. Śledztwo umorzono, uznając, że materiały są oryginalne i żadnego fałszerstwa nie popełniono.

Gdański sąd nakazał jednak pracownikom IPN kontynuować śledztwo. Zlecono wykonanie kolejnej ekspertyzy grafologicznej. Zdaniem sądu jest to niezbędne ze względu na: znaczenie tej sprawy dla Lecha Wałęsy i historii Polski.

PRZECZYTAJ: Platforma coraz słabsza. Partię może opuścić trzech posłów

To już nie pierwszy raz, kiedy sąd traktuje byłego prezydenta nieco lepiej niż zwykłych obywateli. Do wyroku odniósł się szef IPN Jarosław Szarek, który powiedział: Lech Wałęsa jest jednym z obywateli Polski. Istotą wielkiego ruchu „Solidarności” było to, że każda osoba jest równa wobec prawa, że nie ma równych i równiejszych.

Dodał również, że w najbliższym czasie IPN będzie informował o rozwoju sprawy. Dokumenty, które badał Instytut Ekspertyz Sądowych z Krakowa, dotyczą okresu w okresie od 21 grudnia 1970 r. do dnia 29 czerwca 1974 r.

SPRAWDŹ: Znamy decyzję Sejmu w sprawie proaborcyjnego projektu feministek. Bardzo mała różnica głosów

Klikając tutaj można pobrać całą opinię ekserta

Źródło: rmf24.pl/ipn.gov.pl

REKLAMA