REKLAMA
Strona główna Świat Ameryka Amerykańskie służby przygotowują się do wybuchu nuklearnego na terenie USA! „Druzgocące skutki”

Amerykańskie służby przygotowują się do wybuchu nuklearnego na terenie USA! „Druzgocące skutki”

Zdjęcie ilustracyjne. / Źródło: youtube
Zdjęcie ilustracyjne. / Źródło: youtube
REKLAMA

Amerykańska agencja zdrowia publicznego zwróciła uwagę służb ratunkowych na temat radzenia sobie z następstwami ataku nuklearnego! Wszystko w związku z obawami przed konfliktem z Koreą Północną. 

Eksperci z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC) doradzą lekarzom, ratownikom i urzędnikom rządowym, co robić, jeśli bomba atomowa wybuchnie na kontynencie amerykańskim.

REKLAMA

Odprawa, zaplanowana na wtorek, będzie prowadzona przez panel ekspertów z prelegentami, w tym specjalistami ds. bezpieczeństwa radiologicznego i medycyny.

Eksperci twierdzą, że detonacja nuklearna na terenie USA jest „mało prawdopodobna”, ale przyznają, że taki atak miałby „druzgocące skutki”.

Źródło: Lubnauer potwierdza. Poseł Nowoczesnej odchodzi z partii! Tego nazwiska się nie spodziewaliście

Dyskusje nad apokaliptyczną wizją ataku nuklearnego poruszono w okresie wzmożonych napięć na Półwyspie Koreańskim. Amerykanie w ten sposób reagują na niepohamowane zapędy Kim Dzong Una w dążeniu do stworzenia atomowego mocarstwa. Reakcja służb USA pokazuje, że zagrożenie ze strony Pjongjangu odbierane jest bardzo poważnie.

W zeszłym miesiącu urzędnicy w stanie Hawaje testowali alarmy nuklearne na wyspie, które nie były używane od czasów Zimnej Wojny.

„Podczas gdy detonacja jądrowa (na terenie USA) jest mało prawdopodobna, miałoby to katastrofalne skutki, a czas na podjęcie krytycznych kroków w zakresie ochrony życia obywateli byłby ograniczony” – podaje w komunikacie CDC.

„Pomimo obaw związanych z takim wydarzeniem, planowanie i przygotowania mogą zmniejszyć liczbę zgonów i chorób, będących następstwem ataku” – czytamy dalej.

Zobacz: Dramat w Zabrzu. Matka podpaliła własnego syna, kiedy ten spał! „Płonął jak pochodnia”

Źródło: „Daily Express”

REKLAMA