PiS Parlament Europejski
Ryszard Legutko i Zdzisław Krasnodębski. / fot. PAP/Wiktor D¹bkowski
REKLAMA

Organizacje pozarządowe i PiS zainaugurują we wtorek w Parlamencie Europejskim w Brukseli wystawę „Niech futra przejdą do historii”. Ma zwracać uwagę na ogrom cierpień zwierząt hodowanych na futra i zachęcać państwa UE do wprowadzania zakazu takiej hodowli. Polska jest drugim po Danii w Europie hodowcą zwierząt futerkowych. Europosłowie PiS bezczelnie donoszą na uczciwych polskich przedsiębiorców lewackim ekoterrorystom z Brukseli. Najsmutniejsze jest to, że robią to europosłowie uważani za konserwatystów.

Europosłowie PiS (grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów) – Ryszard Legutko, Zdzisław Krasnodębski, Zbigniew Kuźmiuk, Jadwiga Wiśniewska i Stanisław Ożóg – i litewski europoseł Waldemar Tomaszewski oraz organizacje pozarządowe Otwarte Klatki, Fur Free Alliance, Eurogroup for Animals zorganizowali i otworzą we wtorek w Parlamencie Europejskim wystawę o hodowli zwierząt na futra. Ekspozycja „Niech futra przejdą do historii” ma zwracać uwagą na ogrom cierpień zwierząt na fermach hodowanych.

REKLAMA

Podczas inauguracji ma być odczytany list Brigitte Bardot do uczestników konferencji. Francuska aktorka od wielu lat prowadzi kampanię przeciwko hodowaniu zwierząt na futra. Ma być również wyświetlone wideo z przekazem od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w którym będzie on zwracał uwagę na ten problem.

Na wydarzenie zostali zaproszeni z Polski m.in. wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek, poseł Krzysztof Czabański i zoolog prof. Andrzej Elżanowski z Polskiej Akademii Nauk. Po inauguracji ma odbyć się konferencja na ten temat.

„Dość powszechne przekonanie, że przyjacielski i pełen troski stosunek do tego, co żyje, jest charakterystyczny dla lewicy, to jej niewątpliwy sukces propagandowy” – ocenił w rozmowie z PAP prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS.

„To lewica broni słabych, chorych, ubogich, dzieci, wreszcie zwierzęta. Prawica jest zaś okrutna. Przekonanie to jest stereotypem, oczywistą nieprawdą. Wrażliwość na los zwierząt nie ma zabarwienia ideologicznego, jest po prostu wyrazem wrażliwości ludzkiej. I jest głęboko zakorzeniona w tradycji europejskiej” – podkreślił Legutko.

Autorzy wystawy wzywają posłów do Parlamentu Europejskiego m.in. do poparcia zakazu w państwach członkowskich UE, w których produkcja futer jest nadal dozwolona.

Wzmocnienie ochrony prawnej zwierząt, wprowadzenie obowiązku znakowania psów i utworzenie centralnego rejestru, zakaz hodowli zwierząt na futra i wykorzystywania zwierząt w cyrkach to niektóre z zapisów projektu o ochronie zwierząt wniesionego do Sejmu przez grupę posłów PiS. Wśród parlamentarzystów PiS-u, którzy podpisali się pod projektem, jest m.in. prezes Kaczyński.

Europosłowie PiS podkreślają oczywiście, że to dla dobra zwierząt i ludzi. Podają przykłady ferm gdzie zwierzęta są okrutnie traktowane, a okoliczni mieszkańcy protestują przeciwko zanieczyszczeniu środowiska i powietrza. Oczywiście te przykłady to prawda, ale dlaczego przy okazji chcą ukarać uczciwych polskich przedsiębiorców, którzy dbają o środowisko, czystość i komfort zwierząt hodowlanych?

Jeżeli politykom PiS tak bardzo leży na sercu dobro zwierząt to powinni przestać jeść mięso i jaja (kury też cierpią) a może nawet zakaż spożywania tych produktów wszystkim Polakom! Przecież bez jaj i bez mięsa można żyć tak samo jak bez futer!

Przykre jest, że ludzie z tytułami profesorskimi włączyli się w antypolską nagonkę.
(PAP)

REKLAMA