
Małgorzata Gersdorf zapowiedziała, że kiedy wejdzie w życie reforma o Sądzie Najwyższym, nie będzie ubiegać się o dalsze orzekanie i przejdzie na emeryturę. W przypadku sędziów przejście w stan spoczynku oznacza, że pobierają oni 75 proc. swojego ostatniego wynagrodzenia (pensja zasadnicza i dodatek za wysługę lat, bez funkcyjnego). W przypadku tej pani suma wynosi ok. 18 tys. zł!
„Reforma wejdzie w życie za ok. 3 miesiące, ale wcześniej Gersdorf jeszcze trochę popracuje i sobie dorobi. Od stycznia dostała podwyżkę – bagatela ok. 1390 zł. Jej obecna pensja to 29 120 zł miesięcznie!” – podaje „Fakt”.
Gersdorf we wtorek została przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa. Przepisy ustalają, że członek KRS za dzień posiedzenia dostaje dietę w wysokości 20 proc. uposażenia zasadniczego. Dniówka tej pani wyniesie zatem 2,7 tys. zł.!
A we wtorek została przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa. Tymczasem członek KRS za każdy dzień posiedzenia dostaje dietę w wysokości 20 proc. uposażenia zasadniczego. W przypadku sędzi Gersdorf taka dniówka to… 2700 zł!
Co ciekawe w lutym ubiegłego roku Gersdorf skarżyła się na zbyt niskie zarobki w polskim sądownictwie. „Władza lansuje taki obraz, że sędziowie to tłuste koty i opływają w luksusy za państwowe pieniądze. Spójrzmy od dołu. Przeciętny radca prawny zarabia więcej niż sędzia sądu rejonowego. 7 tys. to straszne pieniądze? (…) Nieco lepiej jest w sądach okręgowych, ale za te ok. 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji” – argumentowała.
Źródło: „Fakt”