To będzie szok w środowiskach patriotycznych! Piotr Zychowicz opisuje zbrodnie Żołnierzy Wyklętych

Zychowicz żołnierze wyklęci
Piotr Zychowicz. / fot. PAP/Rafał Guz

Już niedługo na półkach księgarni w Polsce, znajdzie się nowa, wydana przez wydawnictwo Rebis, książka Piotra Zychowicza „Skazy na pancerzach. Czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych”, w której ten popularny w środowiskach patriotycznych autor niszczy mit Żołnierzy Wyklętych.

Piotra Zychowicz deklaruje: „w książce „Skazy na pancerzach” staram się ukazać, że Żołnierze Wyklęci byli ludźmi z krwi i kości. A nie kroczącymi po ziemi aniołami, jak twierdzą nasi propagandyści”.

Przykładem tego ma być „Łupaszka”. Zdaniem Piotra Zychowicza „bezkrytyczni apologeci Zygmunta Szendzielarza przedstawiają go w lepszym świetle niż robił to on sam. Major nie był bowiem hipokrytą i nigdy nie robił z siebie niewiniątka”.

Zobacz także: Ostra audycja! Profesor Jerzy Robert Nowak pojechał po Ziemkiewiczu i Zychowiczu. Głos zabrał też Michalkiewicz [AUDIO]

Jak przypomina Piotra Zychowicz „świadczyć o tym może rozmowa, jaką z „Łupaszką” odbył żołnierz AK Stanisław Krupa. Miała ona miejsce w warunkach niecodziennych – obaj panowie siedzieli w jednej celi w ubeckim więzieniu na Rakowieckiej. Zapytany „czy nie gryzie go sumienie” major odparł: „Owszem, nie raz w samotne wieczory myślałem o tym. Nie byłem przecież krwiożerczym potworem. (…) Systematycznie i przez dłuższy czas ścigany człowiek traci wiele ze swoich ludzkich uczuć, dziczeje i twardnieje, rzuca na szalę swoje życie, ale i nie ceni życia cudzego. Niestety, do zabijania człowiek się przyzwyczaja…””.

Według Pawła Zychowicza „nasi niepoprawni romantycy lubią sobie wyobrażać, że wojna wydobywa z ludzi to, co najlepsze. To niestety nieprawda. Wojna na ogół wydobywa z ludzi to, co najgorsze”.

Skazy Zychowicz

Czytaj więcej: Wyklęci przez komunę Żołnierze Niezłomni. Ci, którzy zachowali się jak trzeba

18 KOMENTARZE

  1. Piotr Zychowicz był w Izraelu, poznał kogo trzeba, więc opisuje zbrodnie Żołnierzy Wyklętych i kto mu co zrobi?

  2. Zychowicz zabłysnął już książką „Obłęd 44”, którą poważni historycy wręcz rozjechali jako przykład źle i błędnie napisanej pracy i nieumiejętność korzystania ze źródeł. Także autor ten jest w sumie dyletantem szukającym taniego poklasku.

  3. Jakoś „dziwnie” w momencie największej nagonki na Polskę :-)
    Nie muszę czytać żeby wiedzieć, że to śmieć pisany na zamówienie.

  4. Książki oczywiście jeszcze nie czytałem, ale oprócz chwytu marketingowego, to tytuł „Skazy…” wydaje mi się z lekka bezcelowy. Bo równie dobrze można by napisać „Życie…/ zwyczajność/ trudy żołnierzy…”. Jeśli komuś potrzebne by o tym komunikować. W. Cejrowski pisał kiedyś, że w jego historiach widać tylko sukcesy, radości itd. Ale za każdym z nich czają się setki ukąszeń, choroby, pot, bóle i trudy różnego rodzaju. Czy jest sens o tym pisać? Pewno Pan Jezus również miewał biegunki, boleści głowy itd. Podobnie jak prezydenci, papieże itd. Kiedy osiągam jakiś cel sportowy, rodzinny czy zawodowy to po drodze mnóstwo porażek, potu, potknięć, SKAZ na moim sukcesie. A czasem i wstydu. Ale czy jest sens by młodym, dzieciom o tym mówić? Czy może raczej budować w nich ideał, do którego warto dążyć? Nie wiem. We mnie ta książka zapewne nie obniży szacunku wobec tych, których określamy jako „Niezłomni”. Nawet jeśli przeczytam, że śp. Rotmistrz Pilecki dał komuś w zęby po pijaku. Dla mnie to był i będzie wzorzec POLAKA.

    • Niech dzieci wiedzą, że ich ideał gwałcił i zabijał, i to równo, dzieci, kobiety, chłopów. Mnie na przykład uczono, zawsze, że trzeba chronić słabszego i nierozumnego człowieka. A ten Pan Łupaszka tego jakoś nie pojął mszcząc się na zwykłych rolnikach, którzy zapisywali się na państwową ziemię z przydziału, tym samym wchodząc w układ z ówczesnymi władzami. Ale co mógł w latach czterdziestych, pięćdziesiątych wiedzieć taki prosty chłop z podlaskiego? Ja akurat szacunku do wszelkiej maści rzezimieszków nie mam, choćby walczyli niby w słusznej sprawie. Tacy byli wielcy to mieli posterunki UB wysadzać, funkcjonariuszy ścigać a nie wyżywać się na cywilach.

      • Niech dzieci wiedzą że mjr Szyndzielarz był zwyczajnym żołnierzem ,chcącym służyć i pracować dla Ojczyzny,bo takie sobie postawił zadanie i nie jego wola ani chęci rzuciły Go w wir zawieruchy wojennej która wszystko powywracała do góry nogami łącznie z ludzkim myśleniem i wyobrażeniem.Obwiniajmy niemców (nie faszystów czy nazistów) oraz ich przyjaciół rosjan,a nie srajmy we własne gniazdo nie mając po 75 latach póżniej nawet wyobrażenia o tych wypadkach ,nie mówiąc o tym co byśmy na jego miejscu zrobili .Jeśli jest Pan polakiem i patriotą proszę nauczyć dzieci „Kto Ty jesteś…”

        • Ja niestety mam odmienne zdanie. Nie uważam po prostu, że sraniem we własne gniazdo jest jakiekolwiek pisanie prawdy – o ile taka prawda jest poparta badaniami, udokumentowana itp. Wtedy to każdy może sam stwierdzić, czy wspomniana zawierucha wojenna i lata późniejsze pozwalają kogoś nazywać bohaterem czy nie. A o wychowanie moich dzieci, martwić się nie musisz.

      • Propaganda komunistyczna przewietrz se głowę. Dane naukowe poproszę a nie jakieś hasełka gdzie masz pradziadków pochowanych skąd pochodzisz co twoja rodzina robiła przed wojna możne wiesz co robiła twoja rodzina przed rozbiorami jak ja ??? To jest wszystko propaganda komunistyczna co piszesz jesteś albo niewolnikiem albo dzikiem niewolników lub dzieckiem katów resortowym dzieckiem nie ma zadych innych możliwości. Sąd zrehabilitował Zygmunta Szendzielarza
        Łupaszko Wojskowy i Sądu Rejonowego w Warszawie i Sąd Najwyższy uniewarznił pośmiertnie wszystkie zarzuty czyli to co mówisz kłamstwo i podpada o przestępstwo.

  5. Chyba Zychowicz pomylił tematyki , to nie była bajka tylko okres walki . Co mieli robić jak nie bronić ideałów i własnego życia. Mieli z procy do gołębi strzelać !!!

    • Omamieni czekali na wojnę zachodu z sowietami i chcieli witać Andersa na białym koniu. Jednak trzeba bylo żyć wiec rabowali, kradli i przy okazji mordowali kogo popadlo w tym kobiety, dzieci i starcow. Przyklad wies Moniaki.szarak

Comments are closed.