
W styczniu 2017 roku kamery przemysłowe nagrały jak 51-letni Ashwin Daudia pozbywa się zwłok własnej żony Kiran. Ciało zamordowanej włożył do walizki i wyniósł je z domu przed powrotem syna ze szkoły.
„Ashwin i Kiran Daudia byli małżeństwem przez 26 lat. Związek został zaaranżowany przez rodziców pary. W 2014 roku Kiran wystąpiła o rozwód, ale po jego orzeczeniu były mąż nadal mieszkał w ich dawnym domu” – czytamy na fakt.pl.
16 stycznia małżonkowie pokłócili się. Przyczyną awantury były podejrzenia Ashwina o to, że Kiran znalazła innego mężczyznę. 51-latek w sądzie zeznał, że żona zaczęła na niego krzyczeć i obrażać go, wtedy ten uderzył jej głową o balustradę, a później zaczął dusić szalem.
Ciało kobiety schował w walizce,którą pozostawił w opuszczonej walizce. Synowi powiedział, że matka zaginęła, ale dzięki kamerom monitoringu prawda szybko wyszła na jaw i morderca został aresztowany. Sąd skazał go na dożywocie.
Zobacz: Bez śladu zaginął wielki statek. Na pokładzie tankowca była 22-osobowa załoga
Źródło: fakt.pl