
Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej ma stanąć między pl. Piłsudskiego i ul. Królewską. Decyzja o lokalizacji została podjęta przez Komitet Społeczny Budowy Pomników śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku. Budowa, która ma się wkrótce rozpocząć, nie cieszy władz miasta. Wszystko ze względu na jednostronną decyzję wojewody mazowieckiego, który wnioskował o przekazaniu mu w zarząd terenów zielonych, na których ma stanąć monument.
Jacek Sasin, przewodniczący Komitetu Społecznego Budowy Pomników śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku złożył do wojewody wniosek, w którym stwierdzono, że pomnik ma stanąć w pobliżu pl. Piłsudskiego i ul. Królewskiej. Wojewoda przychylił się do prośby. Decyzja weszła w życie 5 lutego.
Jak napisano w komentarzu: Tym samym rozpoczynamy prace związane z budową Pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku. Jesteśmy coraz bliżej spełnienia oczekiwań wielu milionów Polek i Polaków dotyczących godnego upamiętnienia Ofiar Tragedii Smoleńskiej.
Pytany o stanowisko stołecznego ratusza, Jacek Sasin stwierdził: Jeśli chodzi o relacje z warszawskim samorządem, który nie wykazuje tutaj ani krzty dobrej woli w tej sprawie. Dodał następnie: Właściwe nie mamy żadnego pozytywnego sygnału, że tamta strona jest gotowa do jakiejkolwiek, konstruktywnej rozmowy.
Zdaniem władz miasta decyzja o przejęciu w zarząd terenów, na których ma stanąć pomnik przez wojewodę, była jednostronna. Nikt z ratusza nie podpisał stosownego dokumentu. Może to oznaczać, że prezydent miasta nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tej sprawie.
W ten sposób otwiera się kolejny front walki między warszawskim ratuszem i wojewodą mazowieckim.
Wciąż nie jest jasne, co z pomnikiem samego Lecha Kaczyńskiego. Żadna z zaprezentowanych koncepcji nie zdobyła bowiem uznania członków komitetu. Wiadomo, że monument nie powstanie do 10 kwietnia, jak wcześniej planowano.
Źródło: tvp.info/http://niezalezna.pl/