
Minister Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz zaprosił do Polski Fransa Timmermansa. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej miałby spotkać się z prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską.
Zobacz też: Miała być walka z biurokracją, a wyszło jak zwykle. Widać PiS ma bardzo dużo gęb do wykarmienia
Krystyna Pawłowicz nie ukrywa, że nie podoba jej sie decyzja ministra Czaputowicza.
W żołnierskich słowach napisała co o tym myśli.
Minister Spraw Zagranicznych zaprosił Franza Timmermansa do Polski, by spotkał się z Prezes TK Julię Przyłębską. A po co? On nikogo nie reprezentuje,tylko swą nienawiść do Polski. No i totalnych — napisała prof. Krystyna Pawłowicz na Twitterze.
Sprawy sądownictwa NIE NALEŻĄ przy tym do kompetencji UE. Zbędny zaszczyt, szkodliwy gest — podkreśliła posłanka PiS.
Min.Spr.Zagr.zaprosił F.Timmermansa do Polski,by spotkał się z Prezes TK J.Przyłębską.
A po co? On nikogo nie reprezentuje,tylko swą nienawiść do https://t.co/8vnjT8wBV7,i totalnych.
Sprawy sądownictwa NIE NALEŻĄ przy tym do kompetencji UE.
Zbędny zaszczyt,szkodliwy gest.— Krystyna Pawłowicz (@KrystPawlowicz) February 8, 2018
Niestety w dyplomacji czasem trzeba nawet z diabłem się porozumieć.