
Hanna Gronkiewicz-Waltz „popisała się” po raz kolejny. Tym razem bardziej lub mniej świadomie zasugerowała, że w trakcie II wojny światowej do ratowania Żydów przez Polaków potrzebna była jakaś specjalna zgoda rządu i narodu. To prawdopodobnie miało uderzyć w nowelizację ustawy IPN, ale godzi w honor naszych przodków i zakrzywia fakty historyczne.
Przy okazji rocznicy urodzin Władysława Bartoszewskiego, który przyszedł na świat 19. lutego 1922 roku, prezydent Warszawy opublikowała na Twitterze oburzający wpis.
„19 lutego 1922 roku urodził się Władysław Bartoszewski. Ratował warszawskich Żydów, nie pytając o zgodę rządu ani narodu. Autentyczny wzór odwagi i bohaterstwa” – napisała.
Prawdziwym dramatem w tej sytuacji jest stwierdzenie, że Bartoszewski ratował Żydów „nie pytając o zgodę rządu ani narodu”. Czyżby nieskalana i do cna uczciwa Gronkiewicz-Waltz zasugerowała, że polski rząd i naród blokowały bohaterskie postawy w społeczeństwie i potrzebna była z ich strony specjalna aprobata, żeby wyciągnąć pomocną dłoń w kierunku Żydów systematycznie mordowanych przez Niemców?
Czy pani Hania zdaje sobie sprawę jakie skojarzenia niesie ze sobą jej albo paskudny i zakłamany, albo bezdennie głupi (pozostaje mieć nadzieję, że prawdziwa jest ta druga opcja) wpis?
Prawdopodobnym jest, że zarządzająca jeszcze stołecznym ratuszem, ale już skończona politycznie postać, chciała wbić szpilkę PiS-owi za nowelizację ustawy o IPN. Nie była jednak na tyle rezolutna, żeby zrozumieć, że podobne ohydztwo pogłębi jej wizerunkową agonię.
Pod tragicznym postem tragicznej autorki pojawiła się fala krytyki ze strony internautów. Trzeba się sporo naczytać, żeby spod fali pogardy i braku zrozumienia dla HGW wydobyć jakąś pozytywną opinię.
Do bredni spod marnego pióra prezydent stolicy odniósł się też dziennikarz TVP Info Samuel Pereira. „Polityczny lans, żenada i historyczna arogancja HGW. Przy okazji obniżanie znaczenia organizacji, która w ramach Polskiego Państwa ratowała Żydów” – słusznie zwrócił uwagę.
„Władysław Bartoszewski działał w ramach Rady Pomocy Żydom PRZY DELEGACIE RZĄDU RP NA KRAJ, czyli owszem „pytając rząd o zgodę” – obalił haniebną hipotezę aferzystki reprywatyzacyjnej.
Polityczny lans, żenada i historyczna arogancja HGW. Przy okazji obniżanie znaczenia organizacji, która w ramach Polskiego Państwa ratowała Żydów.
Władysław Bartoszewski działał w ramach Rady Pomocy Żydom PRZY DELEGACIE RZĄDU RP NA KRAJ, czyli owszem "pytając rząd o zgodę". pic.twitter.com/OsKjeDwGEO
— Samuel Pereira 🇵🇱 (@SamPereira_) February 19, 2018
„4 listopada 1952 roku urodziła się Hanna Gronkiewicz-Waltz. Wyrzucała na bruk Warszawiaków, nie pytając o zgodę rządu ani narodu. Autentyczny wzór hipokryzji i cynizmu” – niech ta parafraza jednego z internautów pozostanie najtrafniejszą pointą tej chorej sytuacji. HGW znalazła się w kolejnym moralnym kanale, z tego bagna trudno będzie jej się wygrzebać.
4 listopada 1952 roku urodziła się Hanna Gronkiewicz-Waltz. Wyrzucała na bruk Warszawiaków, nie pytając o zgodę rządu ani narodu. Autentyczny wzór hipokryzji i cynizmu. pic.twitter.com/7LoubSDA7R
— Daniel (@wamkury) February 19, 2018
Zobacz: Doda ma nowe zarzuty prokuratorskie. Grozi jej za to do 8 lat więzienia