
28-letnia Quyen Nguyen została zwabiona do domu przez Stephena Unwina i Williama McFalla, gdzie przeżyła czterogodzinną gehennę nim została zamordowana. Oprawcy stanęli przed sądem.
Kobieta była więziona przez dwóch mężczyzn oraz wielokrotnie gwałcona, nim ci owinęli ofiarę w koc i spalili żywcem. Jej szczątki znaleziono w samochodzie Audi A4 tuż po wielokrotnych zgłoszeniach dotyczących 'eksplozji’.
Straż pożarna zastała ogień oraz spalone zwłoki kobiety z tyłu pojazdu.
Po wszystkim wyszło na jaw, że McFall zrobił sobie selfie, na którym uśmiechał się wraz z Unwinem w innym samochodzie, tuż po śmierci ofiary.
Nim Nguyen pojawiła się na miejscu, mężczyźni wysyłali do siebie wiadomości, w których wulgarnie opisywali jakie mają wobec niej zamiary.
Będą starać się obwiniać siebie nawzajem za spowodowanie śmierci pani Nguyen. Ponoszą wspólną odpowiedzialność za morderstwo, które było motywowane przez zdeprawowaną pożądliwość seksualną i chciwość finansową – mówi prokurator Jamie Hill .
Nguyen przybyła do Wielkiej Brytanii w 2010 roku z Wietnamu. Była samotną matką. Oskarżeni mężczyźni to konserwatorzy, którzy spotkali się z ofiarą dzięki jej pracy przy wynajmie nieruchomości.
Zwyrodnialcy wymusili również na kobiecie, by ta podała numery PIN do swoich kart kredytowych. Kiedy skończyli ją wykorzystywać i uzyskali dostęp do jej pieniędzy, zdecydowali się zniszczyć wszelkie dowody na popełnione przestępstwa. Na ich odzieży znaleziono ślady DNA ofiary. Obaj zaprzeczają zarzutom. Proces zwyrodnialców trwa.
