Morawiecki pełnymi garściami czerpie z Marksa XXI wieku. Wprost cytuje skrajnie socjalistycznego ekonomistę

Piketty Morawiecki premier Marks
Thomas Piketty i Mateusz Morawiecki. / foto: wikimedia

Część wyborców Prawa i Sprawiedliwości, która liczyła na zmiany gospodarcze w kierunku liberalnym, jak za poprzedniej kadencji PiS-u u władzy, mogą być naprawdę rozczarowani. Premier Morawiecki wprost cytuje ekonomistę, którego powiązalibyśmy raczej z partią Razem.

Mateusz Morawiecki zafascynowany jest jednym z najpopularniejszych obecnie ekonomistów, skrajnie lewicowym Thomasem Pikettym. Idol naszego premiera to gorliwy przeciwnik kapitalizmu, proponujący silne zwalczanie nierówności społecznych.

Fascynacje Morawieckiego Pikettym zauważyły już nie tylko polskie, ale też zagraniczne media, Bloomberg poświęcił temu cały artykuł. Piketty to autor książki „Kapitał w XXI wieku”, wprost nawiązującej do „Kapitału” Karola Marksa.

Czytaj więcej: Morawiecki chce przekupić Brukselę naszymi pieniędzmi? Polski premier za zwiększeniem składki do unijnej kasy bez dna

Bloomberg zauważa, że Morawiecki podczas swoich międzynarodowych wystąpień wygłaszał socjalistyczne tezy i odcinał się od prywatyzacji. To samo mówił już podczas swojego expose. Wtedy też odwoływał się do lewicówki prof. Marianny Mazzucato.

Potrzebujemy nowych instytucji, nowych organizacji, nowych tak naprawdę państw socjalnych; nie zniszczenia ich, ale raczej ich aktualizacji – mówiła Mazzucato podczas wspólnego wystąpienia z Morawieckim.

Sama jest autorką książki „Przedsiębiorcze państwo”, w której stara się udowodnić, że wszelkie wynalazki i innowacje technologiczne nie wynikają z istnienia wolnego rynku, ale z działalności państwa i jego urzędników.

Bloomberg podkreśla, że Morawiecki chce wdrożyć model „sprawiedliwej społecznie redystrybucji dóbr” postulowany przez Pikettego. Oczywiście nie ma on nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością, według której każdy powinien zachowywać to, co zarobi.

Zobacz także: Robią nas w konia. Ukryte podwyżki podatków w Polsce. Oddajemy państwu coraz więcej

Źródło: Bloomberg/money.pl/nczas.com