Wielka zadyma na meczu Piasta i Górnika. Przerwany mecz, szarża policji [VIDEO]

REKLAMA

Sobotni mecz Piasta Gliwice z Górnikiem Zabrze został przerwany przez sędziego. Po wtargnięciu na murawę kibiców Piasta policjanci musieli spacyfikować agresywnych kibiców.

Awantura rozpoczęła się, gdy do końca spotkania 26. kolejki LOTTO Ekstraklasy między Piastem i Górnikiem pozostawało niewiele ponad 10 minut. Mecz odbywał się w Gliwicach. Gospodarze prowadzili 1:0 po golu Mateusza Szczepaniaka.

REKLAMA

Wtedy w sektorze gości spalona została flaga Piasta. To rozjuszyło kibiców z Gliwic, którzy sforsowali bramę oddzielającą trybuny od boiska. Część znalazła się na murawie. Sędzia przerwał spotkanie, na boisko wprowadzone zostały duże siły policji, w tym szwadron konny i funkcjonariusze z psami.

Siedem osób zatrzymano podczas sobotnich burd na stadionie Piasta w Gliwicach – podała w niedzielę rano policja. Zatrzymani mają od 28 do 35 lat. Policjanci analizują monitoring i identyfikują kolejnych uczestników zajścia.

„Zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy wtargnęli jako pierwsi na murawę oraz pięciu, którzy byli niezwykle agresywni, m.in. dopuścili się czynnej napaści na policjantów. Cała siódemka trafiła do policyjnego aresztu” – powiedział w niedzielę rzecznik gliwickiej policji nadkom. Marek Słomski.

Pseudokibice wkrótce usłyszą zarzuty, śledczy mają na to 48 godzin. Za czynną napaść na policjantów może grozić do 10 lat więzienia. Grozą im także kary grzywny i zakazy stadionowe.Policja podkreśla, że grono zatrzymanych może się zwiększyć – policja będzie analizowała zapisy stadionowego monitoringu. (PAP)
Czytaj też: Tym państwu dziękujemy? Gwałtowny spadek oglądalności TVP. „Wiadomości” zaliczyły spektakularną porażkę

REKLAMA