Ziobro szykuje bat na kolejną grupę prawniczą. Ale tej nikt nie będzie bronił. „Skończy się eldorado”

Zbigniew Ziobro. / Fot. PAP
Zbigniew Ziobro. / Fot. PAP
REKLAMA

Po sądach swoją uwagę PiS skupił na komornikach. Nowe przepisy okazały się być dla nich bardzo restrykcyjne. Również pod względem finansowym.

W środę sejm uchwalił  ustawę o komornikach sądowych oraz kosztach komorniczych. Nowe prawo z pewnością uszczupli ich kieszenie. Do tej pory mogli oni liczyć na opłatę egzekucyjną w wysokości 15, 8, 5 i 2 proc. od wyegzekwowanych przez siebie długów. Teraz stawka podstawowa wyniesie 10 proc., ale obok niej będzie kilka innych (w wysokości od trzech do ośmiu procent).

REKLAMA

Zredukowana zostanie również stawka minimalna jaką pobierają komornicy. Do tej pory wynosiła ona 170 lub 340 zł. Po wejściu w życie nowych przepisów będzie jedna opłata, w wysokości 100 zł. Prześwietlanie majątku dłużnika także przestanie być formą zarobku. Obniżone zostaną również opłaty m. in. za eksmisje.

W świetle nowego prawa, opłaty komornicze staną się własnością Skarbu Państwa. Komornicy będą otrzymywać od nich prowizje.

Z analizy przeprowadzonej przez Krajową Radę Komorniczą wynika, że przepis w nowym brzmieniu wyłączy możliwość pobierania opłaty średnio w 70 proc. spraw, a w niektórych kancelariach odsetek ten sięgnie nawet 90 proc. Jego uchwalenie oznacza dramatyczne zachwianie zdolności pozyskiwania przez sądowe organy egzekucyjne środków niezbędnych dla funkcjonowania egzekucji – ostrzega prezes Krajowej Rady Komorniczej, Rafał Fronczek.

Komornicy są poważnie zaniepokojeni drastycznym spadkiem swoich dochodów. Swoje obawy uzasadniają analizami ekspertów. Firma doradcza PwC, która opracowała raport dotyczący nadchodzących zmian ujawnia w raporcie, że przychody ich kancelarii spadną z 1,2 mld zł rocznie do ok. 770 mln. Eksperci PwC są zdania, że przeciętnie dochody danej kancelarii spadną o 13 do 33 proc. Dodatkowo zobowiązani będą do składania oświadczeń majątkowych oraz zostaną poddani szerszej kontroli pod czujnym okiem ministra sprawiedliwości, który będzie mógł odwołać go z urzędu w przypadku „rażącego lub uporczywego naruszenia prawa”.

Profesja ta nie cieszy się najleszą prasą ani szczególną sympatią opinii publicznej. Nie bez powodu. W łódzkim sądzie trwa proces asesora komorniczego, który cztery lata temu zajął ciągnik rolnika spod Mławy, mimo iż dłużnikiem był nie on, lecz jego sąsiad. Prokuratura poinformowała, że ten sam asesor odpowiada za bezprawnie zajęcie jeszcze pięć aut. Budzącą równie silne emocje była sprawa komornika, który zajął konto kobiecie, która miała takie samo imię i nazwisko jak dłużniczka. Kiedy udowodniono mu błąd, ten arogancko oświadczył, iż nie jest to jego sprawa i poszkodowana może dochodzić praw w sądzie.

To między innymi tego typu liczne nadużyca jakie miały miejsce spowodowały, że w proponowanym prawie znalazł się przepis o rejestrowaniu i nagrywaniu czynności komorniczych. Złożenie skargi na komornika ma być teraz o wiele prostsze dla przeciętnego obywtela. Sam zaś skarga na działanie komornika ma być prosta do wypełnienia nawet dla laika. Zwiększy się także nadzór nad komornikami sprawowany przez ministra sprawiedliwości. Będzie mógł on na każdym etapie postępowania dyscyplinarnego zawiesić komornika w czynnościach. Podobnie minister

Nowe przepisy będą teraz przedmiotem obrad Senatu. Jeśli ustawa wejdzie w życie bez poprawek, to zaczną obowiązywać od przyszłego roku.

Czytaj też: „Ludzie wyczyścili supermarkety jak w PRL-u”. Sprawdź, kiedy naprawdę będzie zakaz handlu w niedzielę [KALENDARZ]

Zobacz też: Szokujące nagranie. Lawina z dachu bloku zasypała dwie kobiety i dziecko [VIDEO]

REKLAMA