Szokująca decyzja sądu. „Powtórny egzamin na prawo jazdy za nieporadną jazdę”

Zdjęcie ilustracyjne fot. PAP autor: Leszek Szymański
Zdjęcie ilustracyjne fot. PAP autor: Leszek Szymański
REKLAMA

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zadecydował, że na ponowny egzamin na prawo jazdy można wysłać nie tylko osoby, które przekroczyły limit punktów karnych, ale także tych, którzy mają braki w technice jazdy.

Sąd uznał, że policja ma prawo złożyć taki wniosek do starosty, nawet na podstawie jednego wykroczenia.

REKLAMA

Precedens wywołał starosta częstochowski, który skierował jednego z zatrzymanych kierowców na ponowny egzamin państwowy. Decyzję podjął na podstawie wniosku Komendanta Policji w Częstochowie. W jego opinii zachowanie kierowcy na drodze budziło poważne zastrzeżenia co do rozumienia przepisów prawa o ruchu drogowym, funkcjonariusze stwierdzili, że jechał on „chaotycznie”, nie wiedział, co oznaczają sygnały świetlne dawane przez policję i mieli poważne zastrzeżenia co do kwalifikacji kierowcy do prowadzenia samochodu.

Czytaj też: Grała 20 godzin na telefonie. Omal nie umarła. Lekarze ostrzegają

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Częstochowie podzieliło stanowisko prezydenta. W uzasadnieniu decyzji napisano, że kierując pojazdem wykazał się brakiem znajomości techniki jazdy, zmieniając pas ruchu w trakcie zatrzymywania się do kontroli, a także wykonał ten manewr w sposób niewłaściwy oraz źle ocenił odległość do krawędzi jezdni (jazda chaotyczna i nie adekwatna do sytuacji drogowej). Zjeżdżając na miejsce kontroli, zatrzymał pojazd częściowo na jezdni, na której odbywał się ruch.

Kierowca odesłany na ponowny egzamin nie dał jednak za wygraną i zaskarżył decyzję do WSA. Ten nie podzielił jego opinii i uznał, że braki w wiedzy z zakresu przepisów i techniki jazdy są wystarczającym powodem do odesłania kierowcy na ponowny egzamin państwowy.

Czytaj też: Ta polska gra może okazać się światowym hitem. Pieniądze na „Żelazne Żniwa” zebrane w 36 godzin! [TRAILER VIDEO]

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że kierowca stwarza zagrożenie i oddalił skargę kierowcy. W uzasadnieniu wyroku czytamy, że „organ uprawniony do wydawania uprawnień do prowadzenia pojazdów czuwa nie tylko nad tym, aby otrzymały je osoby mające odpowiednie kwalifikacje, ale także kontrolował, czy nie utraciły one wymaganych umiejętności. Podstawą wystąpienia z wnioskiem o sprawdzenie kwalifikacji może być zarówno jedno, jak i wielokrotne naruszanie przez kierującego przepisów ruchu drogowego, nawet jeżeli w określonym czasie nie przekroczył on dopuszczalnego limitu punktów karnych”.

Zdaniem sądu chaotyczna jazda oraz błędne odczytanie sygnałów dawanych przez policjantów należą do takich naruszeń. A ponieważ budzą poważne zastrzeżenia co do kwalifikacji kierowcy, mogą być podstawą wniosku o skierowaniu go na egzamin kontrolny.

Źródło: Onet.moto

Czytaj też: Morawiecki znów to zrobił. Tym razem jego gafa uderzyła w Węgry. Rząd wzywa na pomoc kontrowersyjną firmę PR

Czytaj też: Szokujący wywiad syna byłego premiera. „W zabójstwie Piotra Jaroszewicza widać kobiecą rękę. Zdziwiła mnie śmierć Solskiej”.

Zobacz też: Uprawiał seks z sekretarką na biurku, przy którym wcześniej była videokonferencja. Nie zauważyli włączonej kamery

Czytaj też: Sprawa Tomasza Komendy – NOWE FAKTY. Znamy nazwiska prokuratorów i sędziów którym zawdzięcza swój koszmar

REKLAMA