
Nowy doradca prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton nakłaniał przed laty Izrael do ataku na irańskie obiekty nuklearne – powiedział w niedzielę b. izraelski minister obrony Szaul Mofaz na konferencji w Jerozolimie.
„Znam Johna Boltona jeszcze z czasów, kiedy był ambasadorem USA przy ONZ. Próbował mnie przekonywać, że Izrael musi zaatakować Iran” – ujawnił.
Bolton, powołany kilka dni temu na prezydenckiego doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego, był ambasadorem USA przy ONZ do końca 2006 roku. Jest zdeklarowanym krytykiem Iranu. W okresie prezydentury George’a W. Busha był zagorzałym zwolennikiem wojny w Iraku. Jest zdecydowanie przeciwny porozumieniu ws. irańskiego programu nuklearnego; porozumienie to Teheran zawarł ze społecznością międzynarodową w lipcu 2015 r., kiedy prezydentem USA był Barack Obama.
Porozumienie to podpisała z Iranem grupa 5+1, czyli USA, Rosja, Wielka Brytania, Francja, Chiny oraz Niemcy. Dodatkową stroną porozumienia jest Unia Europejska. Umowa ogranicza program atomowy Teheranu w zamian za zniesienie międzynarodowych sankcji gospodarczych.
Mofaz oświadczył, że nie uważa, by operacja militarna przeciwko Iranowi była rozsądnym posunięciem, „ani ze strony Amerykanów (…), ani nikogo innego”, dopóki nie będzie rzeczywistego zagrożenia nuklearnego ze strony Teheranu.
Mofaz był ministrem obrony Izraela w latach 2002-2006. Przedtem był szefem izraelskiego sztabu generalnego. Na niedzielnej konferencji w Jerozolimie był jednym z czterech byłych szefów sztabu generalnego, którzy zabierali głos. Według portalu ynet wszyscy czterej opowiadali się za utrzymaniem porozumienia nuklearnego z Iranem, choć jednocześnie ostrzegali, że Teheran w dalszym ciągu dąży potajemnie do wejścia w posiadanie broni jądrowej.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu jest jednym z najostrzejszych krytyków porozumienia z Iranem i żąda, by je wypowiedzieć lub poprawić. Zarzuca Teheranowi kontynuowanie prac nad bombą atomową.
Prezydent Trump grozi, że USA wyjdą z porozumienia nuklearnego i ponownie wprowadzą sankcje wobec Teheranu.
W ostatnich miesiącach przywódcy Francji, Rosji, Niemiec i Wielkiej Brytanii wielokrotnie przestrzegali USA przed podejmowaniem decyzji, które mogłyby zaszkodzić porozumieniu z Iranem. Umowy broniły także Chiny i UE. Teheran ostrzegł, że ostro zareaguje na ewentualne wycofanie się USA z układu. (PAP)