
Jak podaje Bloomberg robot szybciej od ludzi przeprowadza rekrutację. Skraca proces o jedną trzecią. Do tego uczy się jak rozpoznawać złość, zadowolenie i rozczarowanie u kandydatów.
Przedsięwzięcie rosyjskiego start-upu Stafory ma na imię Viera. Z innowacyjnego rozwiązania korzystają tak wielkie firmy jak PepsiCo, Ikea czy L’Oréal.
„Vera usprawnia rekrutację na stanowiska o dużej rotacji personelu – urzędników, kelnerów, pracowników budowlanych, skracając procedurę i jej koszt aż o jedną trzecią” – pisze Bloomberg.
Co najciekawsze robot może jednocześnie przeprowadzać rozmowy z setkami kandydatów do pracy. Odbywa się to podczas rozmowy telefonicznej lub video. Z tego grona wybiera dziesięć procent rekrutujących się.
Vladimir Sveshnikov i Alexander Uraksin są pomysłodawcami przedsięwzięcia, kierują 50-osobowym startupem Stafory. Wcześniej sami zajmowali się rekrutacją i wykonali setki telefonów.
Sami czuliśmy się jak roboty, więc pomyśleliśmy, że lepiej zautomatyzować to zadanie – mówi Uraksin.
Viera to robot, który jest wyposażony w technologie rozpoznawania mowy od Google, Amazona, Microsoftu i rosyjskiego Yandexa. Programiści wykorzystali 13 miliardów składni mowy, w ten sposób chcą, żeby ich wynalazek jak najnaturalniej mówił i rozpoznawał odpowiedzi.
Robot pracuje od 2016 roku. Klienci to głównie formy z Bliskiego Wschodu, USA i Europy.
Zobacz: PiS kręci w sprawie nagród. „Ministerstwo zaniżyło ich wartość czterokrotnie i okłamało posła”
Źródło: „Rzeczpospolita”