Rabin Boateh i Mateusz Morawiecki / fot Facebook: Rabbi Shmuley Boteach
Rabin Boateh i Mateusz Morawiecki / fot Facebook: Rabbi Shmuley Boteach

Rabin z Ameryki zdziwił się, że polski premier jest czysty? W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki spotkał się z Rabbim Shmuley’em, nazywanym „najbardziej znanym rabbim w USA”. Rabin wykorzystał okazję by zrugać polskiego premiera w sprawie nowelizacji ustawy o IPN i poczynić dziwne uwagi na temat jego… czystości. Pytanie tylko po co szef polskiego rządu spotyka się z każdym antypolskim rabinem?

Shmuley po obiedzie z Morawieckim swoje wrażenia opisał na portalu Breibart. 

Czy Polacy są odpowiedzialni za Holocaust? Z całą pewnością nie. Każde równanie Polaków i niemieckich nazistów jest historyczną obrzydliwością. Polacy walczyli z Niemcami i zginęli pod ich brutalną ręką. Niemcy zbudowali komory gazowe i zamordowali trzy miliony polskich Żydów – poruszył między innymi tak oczywiste fakty.

Michalkiewicz. The Movie

Na początku swojego wywodu nie zapomniał też pochwalić premiera za… schludność. Morawiecki jest ciepłym, bardzo inteligentnym i uczonym mężczyzną. Jest ojcem czwórki dzieci, jest zawsze nienagannie ubrany i nieskończenie uprzejmy – wychwyciło jego bystre oko. Tylko jak zinterpretować pochwałę w kierunku nienagannego ubioru?

Czyżby w mniemaniu rabina było to czymś wyjątkowym, że szef polskiego rządu jest nienagannie ubrany? Parafrazując fragment komiksu opublikowanego na łamach prestiżowego izraelskiego dziennika „Haarec”: Czyżby Morawiecki nie był wystarczająco brudny by wyglądać na polskiego premiera?

Po kurtuazyjnym początku, pełnym pustych frazesów rabin przeszedł do kwestii iście żydowskich, czyli do pieniędzy… I tutaj okazuje się, że spotkanie obu panów nie przyniosło pożądanych rezultatów. Shmuley potwierdził kolejną oczywistość. Czyli to, że ostra reakcja Żydów wobec ustawy IPN to nic innego jak chęć sięgnięcia Polakom do kieszeni.

Czy duża liczba Polaków współpracowała z Niemcami? Czy wielu Polaków cieszyło się, że Żydzi zniknęli? Fakt historyczny sugerowałby, że tak właśnie jest i na pewno po wojnie, kiedy wielu Żydów próbowało odzyskać swoją własność, napotkali oni silny sprzeciw i wiele przypadków nawet przemocy. Polska nie może zaprzeczyć tym historycznym faktom – napisał.

Pytanie po co Morawiecki w ogóle spotyka się z takimi ludźmi… Nawet kilkugodzinna rozmowa samego premiera z antypolskim rabinem nic nie zmieni w walce o dobre imię i interesy kraju. Wobec tego może szef rządu ma inne powody do wspólnych rozmów. Może rzeczywiście posyła swoje dzieci do żydowskiej szkoły i przypuszcza, że podobne kurtuazyjne obiadki z interesownymi rabinami poprawią jego notowania?

Nie wierzę, że premier Mateusz Morawiecki jest w jakimkolwiek stopniu antysemitą. Wierzę, że chce być przyjacielem narodu żydowskiego i naprawdę chce, aby Polska miała bliższe relacje ze społecznością żydowską i Izraelem – zaznaczył na koniec Shumley. 

Zobacz: Ale ściema! Czaputowicz: Polska przyjęła 2,7 tys. islamskich migrantów. Internauci i posłowie PiS-u tych słów mu nie wybaczą. „Okłamujemy wyborców! Przez Pana przegramy wybory!”