Jonny Daniels wykopuje żydowskie kości. Fot. twitter Jonniego Danielsa
Jonny Daniels wykopuje żydowskie kości. Fot. twitter Jonniego Danielsa
REKLAMA

Jonny Daniels, szef fundacji From the Depths, znalazł w Dobrzyniu n. Wisłą przedwojenne groby Żydów. Zadzwonił więc do rabina Schudricha i dostał instrukcje, aby przewieźć szczątki, kości do Warszawywy i pochować je na Cmentarzu Żydowskim przy Okopowej. Czyli Daniels dokonał klasycznej ekshumacji.

REKLAMA

Tymczasem ten sam Daniels jest przeciwny ekshumacji w Jedwabnem. – Nawet jeśli pod tą inicjatywą podpisze się 40 milionów osób, ekshumacja w Jedwabnem nie odbędzie się. To jest sprzeczne z prawem żydowskim, żydowskie dusze wystarczająco już cierpiały i nie ma potrzeby, żeby cierpiały ponownie. Ponowna ekshumacja w Jedwabnem zniszczyłaby wszelkie relacje pomiędzy Polską a międzynarodową społecznością Żydów. Ta poszukująca medialnej kariery pani doktor rujnuje międzynarodowy wizerunek Polski i godzi w dobre imię jego świątobliwości Jana Pawła II, którego imię nosi uniwersytet, który ukończyła – powiedział Daniels w 2016 r. na wieść o rozpoczęciu zbiórki podpisów pod wnioskiem o wznowienie ekshumacji.

Oprócz zasad logiki wygląda na to, że Daniels złamał zasady prawa. Nie wolno bowiem przeprowadzać ekshumacji na własną rękę. Wymagania dot. ekshumacji zwłok określa art. 15 ustawy z dnia 31 stycznia 1959r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (tekst jednolity: Dz. U. z 2011r. Nr 118, poz. 587 z późn. zmianami) i rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz. U. Nr 153, poz. 783 z późn.zmianami).

Zgodnie z tymi przepisami ekshumacja zwłok i szczątków może być dokonana na umotywowaną prośbę osób uprawnionych do pochowania zwłok, którymi są :
– pozostały małżonek,
– krewni zstępni,
– krewni wstępni,
– krewni boczni do 4 stopnia pokrewieństwa,
– powinowaci w linii prostej do 1 stopnia.
Daniels z całą pewnością nie spełniał tych kryteriów.

Jonny Daniels jedzie Grossem. Żydowski Dyzma odkrył, że Polacy to… antysemici

REKLAMA