
CBA nie postawiło mi żadnych zarzutów w tej sprawie. Panowie redaktorzy atakują mnie tylko dlatego, że kogoś znałem. Dlaczego panowie redaktorzy nie stawiają zarzutów redaktorowi Michałowi Karnowskiemu, który niewątpliwie zna Jerzego Urbana, z którym w 2009 r. w „Dzienniku” przeprowadzał wywiad prasowy? – bronił się Bartłomiej Misiewicz. Ulubieniec Antoniego Macierewicza zorganizował spotkanie z dziennikarzami.
Pragnę zapytać panów Karnowskich, skąd ten atak i jeszcze z tak kłamliwą narracją? Czy chodzi o moją pracę w zespole parlamentarnym ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej, czy może chodzi o wyrzucenie z centrum eksperckiego kontrwywiadu NATO ludzi, którym postawiono zarzuty o współpracę z tajnymi rosyjskimi służbami specjalnymi? A może chodzi o obronę przeze mnie systemu SKOK przy wyprowadzaniu przez ludzi z WSI z nich pieniędzy Polaków? – oświadczył Misiewicz.
ZOBACZ: Szalony rajd pijaka. Koparką taranował wszystko, co stanęło mu na drodze
Chodzi o głośny artykuł opublikowany w tygodniku „Sieci”. Jego autorzy dotarli do dokumentów, które wskazują na nieprawidłowości w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Chodzi m.in. o zamówione przez PGZ szkolenia. Wykonać je miało Stowarzyszenie dla Dobra Rzeczpospolitej, na której konto wpłynęło prawie pół miliona złotych. Problem w tym, że organizacja nie posiadała żadnego wcześniejszego doświadczenia.
W aferę ma być również zamieszany Bartłomiej Misiewicz, który zdaniem dziennikarzy wskazał pracownikom stowarzyszenia firmę PR Ten Team. Miała ona odpowiadać za organizacje wystawy z okazji 40-lecia KOR. W artykule podano, że do PR Ten Team trafiło łącznie 705 tys. złotych. Kluczową rolę w całej sprawie odgrywa wiceprezes PGZ Radosław Obolewski, którego żona Anna jest właścicielka apteki, gdzie przed swoją genialną karierą polityczną pracował Misiewicz.
W związku ze szkalującymi mnie treściami zawartami w artykule "Tak CBA łapie swoich" w @Tygodnik_Sieci informuję, że przedstawiony opis ma się nijak do rzeczywistości, a więc autorzy tego paszkwilu muszą się liczyć z konsekwencjami prawnymi.
— Bartłomiej Misiewicz (@MisiewiczB) 7 maja 2018
Do tej pory do sprawy artykułu oprócz Misiewicza odniosło się PR Ten Team, które oświadczyło, że przekazała sprawę swoim prawnikom.
Źródło: Twitter/wprost.pl

![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)

