Źle się dzieje w Londynie. Coraz więcej ataków z użyciem kwasu

Zdjęcie ilustracyjne. / Dostawca: PAP/DPA.
REKLAMA

Do punktu Kwik Fit w jednym z ekskluzywnych, londyńskich przedmieści wbiegł przerażony mężczyzna krzycząc, że został zaatakowan kwasem. Scotland Yard poinformował, iż do ofiary podeszło dwóch podejrzanych, którzy wyrzucili na niego „szkodliwą substancję”, nim ukradli jego telefon komórkowy.

Mężczyzna wpadł do jednego z garaży w północnym Londynie krzycząc z przerażeniem, iż został zaatakowany kwasem. Na miejsce natychmiast wezwano policję, strażaków oraz sanitariuszy.

REKLAMA

Kierownik sklepu zeznał, iż poszkodowany wielokrotnie powtarzał, że ​​został zaatakowany kwasem i nieustannie mył twarz aż do przybycia na miejsce służb ratunkowych.

Policja poinformowała o dwóch napastnikach, którzy wyrzucili mu „szkodliwą substancję” na twarz zanim ukradli mu telefon komórkowy.

Nalaliśmy mu wody na twarz a on ciągle powtarzał: zadzwoń po karetkę, zaatakowano mnie kwasem. Zabraliśmy go do ubikacji, zdjąwszy mu górę i obmywaliśmy go wodą, gdy policja była w drodze – relacjonuje świadek zdarzenia, Binesh Karia.

40 letniego mężczyznę przetransportowano do szpitala z urazem twarzy. Stan w jakim się znajduje nie zagraża jego życiu. Na chwilę obecną nie dokonano żadnych aresztowań. Policja prosi o kontakt w przypadku posiadania informacji, które ułatwiłyby znalezienie sprawców.

To nie pierwsza tego typu sytuacja. We wtorek młoda kobieta została zaatakowana w Brixton, w transporcie publicznym. Na jej twarz wylano trującą substancję. Ofiara krzyczała z bólu błagając w centrum handlowym o wodę, którą przechodni przemywali jej twarz.

Rzecznik Met Police powiedział: „Policja została wezwana o 10:30 rano w piątek, by zgłosić szkodliwą substancję rzuconą na człowieka w High Road, N12.

Każdy, kto ma informacje, powinien zadzwonić na policję podając numer referencyjny 101.

REKLAMA