Przepychanka Trump – Kim trwa. Będzie szczyt czy spektakularna klapa?

USA kontynuują przygotowania do spotkania prezydenta Donalda Trumpa i przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una mimo gróźb tego kraju, że wycofa się ze szczytu, jeśli USA będą nalegały na rezygnację Pjongjangu z programu atomowego – podał Biały Dom.

Zaplanowane na 12 czerwca w Singapurze spotkanie Trumpa i Kima ma nastąpić „na zaproszenie wystosowane przez Koreę Północną i przyjęte przez nas” – przypomniała rzeczniczka Trumpa, dodając, że strona amerykańska „kontynuuje przygotowania”.

Szczyt, który miałby polegać na jednostronnym przedstawieniu żądań amerykańskich wobec Korei Płn. ws. denuklearyzacji, nie jest dla nas interesujący – napisała w środę Koreańska Centralna Agencja Prasowa (KCNA), powołując się na najwyższe władze KRLD.

Również w czwartek Pentagon podkreślił, że nie pojawił się temat ewentualnego zmniejszenia skali manewrów wojskowych sił USA i Korei Południowej ze względu na zbliżające się rozmowy z Pjongjangiem.

We wtorek Korea Północna zagroziła odwołaniem spotkania Kima z prezydentem USA z powodu trwających manewrów wojskowych Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej oraz odwołała zaplanowane na środę rozmowy z Koreą Południową.

Doroczne ćwiczenia sił powietrznych USA i Korei Południowej o kryptonimie „Max Thunder” agencja KCNA nazwała próbą przed dokonaniem inwazji na Koreę Północną i prowokacją.

Dwutygodniowe ćwiczenia z udziałem ok. 100 samolotów, w tym myśliwców F-22 i bombowców B-52, rozpoczęły się w piątek.

Korea Północna w 2017 roku przeprowadziła szóstą i zarazem największą dotąd próbę ładunku nuklearnego oraz kilka prób rakiet balistycznych, a w listopadzie ub. roku ogłosiła, że jest w stanie dokonać ataku atomowego na całe kontynentalne terytorium USA.

Jednak 9 kwietnia rząd Korei Północnej poinformował Waszyngton, że Kim Dzong Un jest gotów rozmawiać na temat programu nuklearnego swego kraju z prezydentem USA; Trump nieoczekiwanie przyjął ofertę spotkania z Kimem.(PAP)