Kaczyński kontra Sikorski w sądzie. Były szef MSZ żąda 30 tys. zł i przeprosin

Jarosław Kaczyński i Radosław Sikorski/foto: PAP
Jarosław Kaczyński i Radosław Sikorski/foto: PAP

Wiceambasador w Moskwie Piotr Marciniak złożył notę w sprawie eksterytorialności miejsca katastrofy. Następnie polecono mu ją wycofać. To było posunięcie wykonane na polecenie Radosława Sikorskiego […]. Tu już jest bardzo poważny przepis kodeksu karnego – zdrada dyplomatyczna – stwierdził w 2016 r Jarosław Kaczyński.

Zdaniem byłego szefa MSZ, prezes PiS oczernił jego reputacje i bardzo zaszkodził w wykonywanych obecnie zajęciach. Z tego powody Radosław Sikorski oczekuje oficjalnych przeprosin, które mają zostać opublikowane przez PAP- oraz Onet. Dodatkowo Kaczyński ma wpłacić 30 tys. zł na rzecz Fundacji dla Polski.

Anne Applebaum, która pojawiała się przed sądem stwierdziła: Ta wypowiedź rozpowszechniła się poza Polską, jest znana za granicą. Wszystko, co Jarosław Kaczyński mówi tutaj, jest znane za granicą. Wpływa na to, jak jest postrzegany, a w pewnym sensie nadal reprezentuje on Polskę za granicą.

ZOBACZ: Niepełnosprawny wziął urlop żeby protestować w Sejmie. Chodzi o syna Hartwich

Zdrajca, po angielsku „traitor”, to bardzo poważny zarzut, tego słowa używa się wobec ludzi, którzy naprawdę zrobili coś złego. (…) W tych sferach to bardzo ważne i mocne słowo, to nie jest żart – kontynuowała. Przyznała również, iż była w Waszyngtonie pytana: czy my możemy tutaj mieszkać, skoro wysuwane są takie zarzuty.

W pozwie Sikorskiego podkreślono m.in., że tezy stawiane przez pozwanego są nieprawdziwe, a zarzut zdrady dyplomatycznej jest bezprawny i szkalujący. Strona pozwana odpowiada, że wypowiedź miała szerszy kontekst i nie dotyczyła samego powoda, lecz była krytyczną oceną władz państwa wobec procedur podjętych po katastrofie.

Sąd będzie kontynuował prace 16 czerwca. Strona pozwana wnosi o oddalenie pozwu. Warto przypomnieć, że art. 129 Kodeksu karnego przewiduje karę do 10 lat więzienia dla osoby, która w stosunkach z rządem obcego państwa działa na szkodę RP.

PRZECZYTAJ: Może i są dyktaturą, ale mają swój rozum. Białoruski rząd protestuje przeciwko propagowaniu w ich kraju homoseksualizmu przez Wielką Brytanię

Źródło: PAP