Gwiazda porno nie odpuszcza Trumpowi. Chce unieważnić poufną umowę

Gwiazda filmów pornograficznych Stormy Daniels i Donald Trump.
Gwiazda filmów pornograficznych Stormy Daniels i Donald Trump.
REKLAMA

Adwokat Stormy Daniels ponownie podjął wysiłki, by pogrążyć prezydenta Trumpa w walce aktorki porno o unieważnienie umowy o zachowaniu poufności, którą podpisała kilka dni przed wyborami prezydenckimi w 2016 roku.

Adwokat Michael Avenatti twierdzi, że amerykański sędzia okręgowy, James Otero, powinien ponownie rozważyć orzeczenie, które wydał w zeszłym miesiącu, opóźniając sprawę i zmuszając Trumpa do udzielenia odpowiedzi na pytania pod przysięgą.

REKLAMA

Daniels, której prawdziwe nazwisko brzmi Stephanie Clifford, oświadczyła, że ​​w przeszłości łączyły ją stosunki seksualne z Trumpem. Romans miał zacząć się w 2006 roku.

Dziś stara się rozwiązać umowę o poufności, która uniemożliwia ujawnienie szczegółów jej relacji z prezydentem. Kobieta twierdzi, że umowa ta powinna zostać unieważniona, ponieważ to Michael Cohen, prawnik pana Trumpa ją podpisał, a nie sam prezydent.

Cohen zwrócił się o odroczenie rozprawy tuż po tym, jak na jego dom i biuro FBI przeprowadziło nalot. Agenci szukali między innymi umowy, którą miała podpisać Daniels. W ubiegłym miesiącu sędzia Otero zgodził się odroczyć sprawę na 90 dni, powołując się na śledztwo w sprawie Cohena.

Sam Trump stanowczo zaprzecza jakoby kiedykolwiek łączyły go kontakty seksualne z Daniels. Poinformował również dziennikarzy, iż nie wiedział o ugodzie jaką miała podpisać Daniels.

Jednak podczas wywiadu dla Fox News, Rudolph „Rudy” Giuliani, były burmistrz Nowego Jorku a obecnie doradca prawny Trumpa, wydawał się zaprzeczać tym twierdzeniom, mówiąc, że prezydent był świadom, iż Cohen zapłacił Daniels za milczenie i zasugerował, że ugoda została zawarta, ponieważ pan Trump był na ostatnim etapie swojej kampanii prezydenckiej.

Trump ujawnił również, że w zeszłym tygodniu zwrócił Cohenowi 250 000 dolarów za nieokreślone „wydatki”.

Rozprawa została wyznaczona na 21 czerwca w sądzie federalnym w Los Angeles.

REKLAMA