Zasada „po d… nie bijemy” złamana – poseł Pięta zasmakował zemsty kochanki

Stanisław Pięta/foto: FB
Stanisław Pięta/foto: FB
REKLAMA

Chciałbym gładzić cię po ciążowym brzuchu. Jesteś idealnie zbudowana, nie będziesz mocno cierpieć i możesz urodzić 6 dzieci – miał mówić do swojej kochanki poseł PiS. Stanisław Pięta znalazł się w poważnych tarapatach po tym, jak wzgardzona wybranka doniosła o skrywanym romansie „Faktowi”.

Między posłem a jego przyszłą kochanką zaiskrzyło podczas jednej z miesięcznic smoleńskich. Pięta szybko skontaktował się z kobietą, której zaproponował współpracę. Zaczęły się wspólne wyjazdy, spotkania i praca nad „dobrą zmianą”.

REKLAMA

Znany z konserwatywnych poglądów poseł nie widział najmniejszych przeciwwskazań, by zaangażować się w romans mimo, iż posiada żonę i córkę. Powtarzał mi jednak, że z żoną jest tylko dla dziecka, że nic ich nie łączy, że od dawna planuje się z nią rozstać, bo ona nie chciała mieć więcej dzieci, a on chce – mówiła w wywiadzie dla „Faktu” Joanna.

Rzuciłam wszystko, jeździłam z nim samochodem po Polsce, czytałam mu jakieś wycinki prasowe, notatki – przyznała kochanka. Związek rozwijał się bardzo szybko, a poseł Pięta obiecywał swojej wybrance pracę w PKN Orlen. Lepiej teraz, bo jak już będziesz moją narzeczoną czy żoną, to za późno, prezes tego nie lubi – miał mówić Joannie.

Niestety miłość zaczęła wygasać. Pięta znajdował dla kochanki coraz mniej czasu. Nie było już odwiedzin, a telefony stawały się coraz rzadsze. Kobieta czuła się odepchnięta, wzgardzona i niechciana. Była sfrustrowana, bo dla posła PiS zaniedbała swoją firmę.

Przez pół roku znajdowałeś dla mnie czas nawet jak była noc, a teraz nie masz czasu na telefon? – pytała Joanna. Powiedziałeś, że chcesz, żebym była Twoją żoną, a traktujesz mnie od 1,5 miesiąca jak przedmiot, który odłożyłeś na półkę. Będziesz tak milczał??? – napisała do posła.

Wybacz, mam takie obciążenia, że fizycznie nie daję rady – odpowiedział Pięta. Przestań być żałosny. A pier… mnie pół roku dawałeś radę? – odpisała mu ze złością kochanka.

Zapisy rozmów zostały przekazane redakcji 'Faktu”, który opublikował je na swojej stronie. Romans zakończył się odejściem Pięty w lutym br. Kilka miesięcy nie wstawałam niemal z łóżka. Nie malowałam się, zaniedbałam pracę. Czuję się przez niego wykorzystana – stwierdziła kochanka.

Teraz przyszedł czas na zemstę. Sprawę trafnie skomentował na Twitterze Jan Piński. Czy sprawa romansu Pięty to początek lawiny, czy też jednostkowy przypadek?

Źródło: Fakt, Twitter

REKLAMA