REKLAMA
Strona główna Wiadomości Polska Tajemnicza śmierć polityka. Dziennikarz pobity. „Ty policyjna kur…, to za Pawła Chruszcza,...

Tajemnicza śmierć polityka. Dziennikarz pobity. „Ty policyjna kur…, to za Pawła Chruszcza, zobaczysz!”

Paweł Chruszcz/ Facebook
Paweł Chruszcz/ Facebook
REKLAMA

Fotoreporter Faktu zajmujący się na miejscu tą sprawą został brutalnie pobity i skopany przez pięciu napastników, którzy zaczaili się na niego, gdy wracał w środę wieczorem ze spaceru z psami. „Ty policyjna kur…, to za Pawła Chruszcza, zobaczysz!” – usłyszał nasz dziennikarz – czytamy na fakt.pl. 

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem na jednym z osiedli w Głogowie, kiedy reporter wracał ze spaceru z psami. Pod klatką czekała na niego grupa mężczyzn.

REKLAMA

Już wtedy poczułem, że wydarzy się coś złego. Jeden ze zbirów zaszedł mnie od tyłu. Powalili mnie na ziemię i zaczęli kopać – cytuje swojego dziennikarza „Fakt”.

„Ty policyjna kur…! To za sprawę Chruszcza” – mieli krzyczeć napastnicy. Z opowieści reportera wynika, że oprawcy skupiali się na tym, żeby zadawać ciosy w głowę. Dziennikarz zasłaniał się, dzięki temu napastnicy trafiali głównie w plecy i żebra.

W momencie ataku psy zaczęły głośno szczekać. To spowodowało, że sąsiedzi zainteresowali się, co dzieje się za oknem. W ten sposób spłoszyli bandytów. Wtedy reporter zerwał się z ziemi i uciekł. Moje psy tak naprawdę uratowały mi życie – mówił napadnięty. Sprawą zajęła się policja.

Napastnikom chodziło o śmierć głogowskiego radnego Pawła Chruszcza, której tajemnicze okoliczności pomógł nagłośnić reporter.

„Polityk mógł trafić na trop poważnej afery korupcyjnej, w którą zamieszani są miejscy urzędnicy. Osoba z jego bliskiego otoczenia twierdzi, że Chruszcz miał być w tej sprawie umówiony z agentem CBA. Na spotkanie jednak nie dotarł. Niedługo potem znaleziono jego zwłoki” – podaje „Fakt”.

Sprawą śmierci polityka zajmuje się już legnicka prokuratura. Od tamtego czasu prokurator nieustannie zajmuje się tą sprawą, jednak jest jeszcze za wcześnie, by mówić o szczegółach – mówił „Faktowi” Zbigniew Harasimiuk, prokurator okręgowy.

Wiele rzeczy trzeba jeszcze zweryfikować. Sekcję zwłok pokrzywdzonego przeprowadzono już następnego dnia po śmierci. Zabezpieczono wszelkie możliwe ślady i dowody, a próbki biologiczne przekazano do dalszych badań – dodał.

W tym momencie śledczy biorą pod uwagę trzy wersje: samobójstwo, samobójstwo z udziałem osoby trzeciej oraz zabójstwo.

Zobacz: Władza nie odpuszcza Żabce. Państwowa Inspekcja Pracy idzie do sądów

Źródło: „Fakt”

REKLAMA