Kompromitacja szefa Rady Mediów Narodowych. Po tym pytaniu zapadła wymowna cisza [VIDEO]

Krzysztof Czabański. / fot. Prt Sc Radio Zet
REKLAMA

Swojej ostatniej wizyty w radiu ZET, Krzysztof Czabański z pewnością nie będzie najlepiej wspominać. W trakcie porannej audycji u Konrada Piaseckiego, szef Rady Mediów Narodowych usilnie starał się bronić telewizji publicznej. Skończyło się na drwinach ze strony internautów.

Czy Polska racja stanu wymaga, aby polskie media publiczne bezkrytycznie opiewały rząd i jego zasługi dla kraju? – pytał Konrad Piasecki.

REKLAMA

Ale nie opiewają bezkrytycznie. Muszą przedstawiać stanowisko rządu, m.in. rządu, bo i Parlamentu, ale to nie jest tak, że wyłącznie rządu czy Parlamentu – przekonywał Czabański W opinii Czabańskiego, TVP posiada wiele wad, niemniej dostrzega znaczną poprawę.

Widać postęp. W sferze publicystyki i informacji też, chociaż są elementy, które bym wyeliminował. Np. to, żeby paski były czysto informacyjne a nie publicystyczne. Niepotrzebnie budzę emocje – mówił szef Rady Mediów Narodowych.

Zapytany o to czy pamięta, by „Wiadomości” kiedykolwiek były krytyczne w ocenie jakichkolwiek posunięć rządu, Czabański odparł, że „jak są przedstawiane różne problemy, to one jednocześnie są rodzajem pokazania co nie jest zrobione, co powinno być zrobione”.

Warto przeczytać: Tym państwu dziękujemy? Gwałtowny spadek oglądalności TVP. „Wiadomości” zaliczyły spektakularną porażkę

Jednak prowadzący nie był przekonany. Konrad Piasecki zarzucił TVP brak pluralizmu oraz stronniczość. Wyważenia nie ma, bezstronności nie ma – mówił.

Codziennie tam się jacyś ludzie ścierają przed kamerami. Widzi pan statystyki takiego programu, który się nazywa 'Gość Wiadomości’ – przekonywał Czabański.

90 proc. „Gościa Wiadomości” to są ludzie obozu władzy – odparował Piasecki. Czabański jednak szedł w zaparte.

Większość dziennikarzy ma poglądy zgodne z poglądami opozycji i wszystko jedno, czy pracują w mediach komercyjnych, czy pracują w mediach publicznych, te poglądy wyrażają.

Wówczas Piasecki poprosił swojego gościa, by ten wymienił przynajmniej jednego dziennikarza TVP, który prezentuje argumenty opozycji. W odpowiedzi zapadła niezręczna i dość wymowna cisza. Po wywiadzie, internauci nie mieli litości dla Czabańskiego.

Zobacz także: Abonament RTV zostanie? W tej sprawie pomysł goni pomysł

REKLAMA