
Oczy milionów Polaków i nie tylko zwrócone są obecnie w kierunku Rosji w związku z trwającymi tam Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej. Jednak świat polityki rządzi się swoimi prawami i często uprawia się ją nawet tam, gdzie najmniej byśmy się tego spodziewali. Sport nie jest tu wyjątkiem o czym przypomina nam pyszny tekst Krzysztofa Feusette.
Najnowszy tekst autorstwa Krzysztofa Feusette, który pojawił się na portalu wPolityce.pl nie pozostawia złudzeń – opozycja totalna napawa się porażkami polskiej drużyny jak dobrym winem do ośmiorniczek, a na słowa i symboliczne akty wybitnych polskich sportowców reagują niczym diabeł na wodę święconą.
I ja, i Państwo wiecie doskonale, że gdyby naszym udało się w Rosji odnieść sukces, wyżej wymienieni pękliby z wściekłości. Ich medialny kamerdyner o nazwisku Lis już nawet nie próbuje udawać, że nie ma „pełnych gaci” na samą myśl o Mundialu.
Nie wytrzymują nerwowo, gdy Kamil Stoch kreśli znak krzyża przed skokiem, pali ich w gardle każde słowo Roberta Lewandowskiego i Jakuba Błaszczykowskiego, gdy mówią o swoim przywiązaniu do Polski, polskiej tradycji i wiary.
Dalej robi się jeszcze ciekawiej.
Każdy gol polskiej reprezentacji, każde dobre zagranie, interwencja bramkarza czy kontra po skrzydle przyprawiać będzie totalnych szaleńców o palpitację serca.
W polityce jak na meczu – nigdy nie wiadomo po czyjej stronie znajdzie się piłka i która drużyna wygra, ale pewnym jest, że nie warto uprawiać jej na wydarzeniu, które stanowi od niej ucieczkę.
Stop dopalaczom pic.twitter.com/tvqYG2uoel
— AndrzejRysuje (@AndrzejRysuje) June 16, 2018
Zobacz także: Ziemkiewicz ostro o Niesiołowskim: „Ta gnida latami kompromitowała polski katolicyzm. Zwykła k. typowa dla opozycji totalnej”