Nowe informacje ws. Alfiego Evansa. Szpital na prawników wydał ponad 700 tys. złotych by pozbawić życia małego bohatera

Alfie Evans. / fot. Twitter
Alfie Evans. / fot. Twitter

Brytyjskie media są w szoku. Okazuję się, że szpital Alder Hey zapłacił ponad 145 tysięcy funtów, czyli 700 tys. złotych za batalię prawną by… odłączyć od aparatury i wydać wyrok śmierci na Alfiego Evansa. 

Mały bohater Alfie Evans podtrzymywany był przy życiu dzięki podłączeniu do specjalnej aparatury. Dwulatek cierpiał na niezidentyfikowaną chorobę neurologiczną. Schorzenie to spowodowało nieodpracowane zniszczenie 70 procent mózgu chłopca.

Czytaj też: Stola z centrum antypolskiej propagandy Polin tryumfuje. Jego wystawę prezentującą Polaków jako antysemitów obejrzało 56 tys. osób

Co było szokiem dla lekarzy, to fakt, że dwulatek zmarł po tygodniu od odłączenia, choć wcześniej lekarze przewidywali, że dziecko przeżyje zaledwie kilka minut.

Jadnak co było po prostu skandalem to prawne skazanie Alfiego na śmierć. Przypomnijmy, że, medyczną opiekę dla chłopca proponował szpital Dzieciątka Jezus w Rzymie, lecz brytyjski sąd nie wydał zgody na wyjazd.

Mimo prób ratowania syna i odwoływania się, sąd apelacyjny podtrzymał tę skandaliczną, niehumanitarną decyzję.

Do szpitala wpłynęło pismo w sprawie ujawnienia informacji, ile kosztowała obsługa prawna sprawy Alfiego Evansa. W odpowiedzi przekazano, że wydano w tej sprawie 145 354,77 funtów.

Osoby, które protestowały w sprawie chłopca, twierdzą, że kwota jest oburzająca.

„Ponad 145 tysięcy funtów za zabicie mojego siostrzeńca?” – napisała na Facebooku krewna dziecka.

Czytaj też: Elon Musk szokuje. Chce by państwo płaciło za nicnierobienie, gdy roboty przejmą pracę!

Nczas.com/BBC