
„Wirtualna Polska” opublikowała artykuł p. Ewy Podleśnej-Ślusarczyk, w którym ta próbowała wykpić Korwin-Mikkego za to, że podpisał projekt ustawy dającej rodzicom wybór w kwestii szczepień, mimo że sam swoje dzieci zaszczepił. Teraz polityk odpowiada portalowi.
Choć Janusz Korwin-Mikke uznał, że każdy ma prawo do decydowania o własnym życiu i przyszłości swoich dzieci, to zaznaczył także, że on zaszczepił swoje dzieci – pisze w artykule autorka.
Cały wydźwięk artykułu jest jednak taki, że Korwin-Mikke jest hipokrytą, bo sam szczepi dzieci, ale innych szczepić nie nakazuje.
Wyjaśniam „Wirtualnej”, że gdyby szczepienia nie były obowiązkowe, również zaszczepiłbym swoje dzieci na niektóre choroby, na które obecnie szczepienia są obowiązkowe – choć nie powinny – odpowiada Korwin-Mikke.
Jak dodaje, wbrew temu co napisano w artykule, nie walczy o to, by masowo się nie szczepić, ale o to by był wybór.
Ja nie walczę o to, by masowo się nie szczepić! Zaszczepienie się jest ryzykowne, nie zaszczepienie się jest też ryzykowne – i decydować o tym powinni rodzice – podkreślił prezes Wolności.
Bo to rodzicom, a nie rozmaitym kandydatom na dra Mengele, najbardziej zależy na swoich dzieciach – zakończył Korwin-Mikke.
Czytaj także: Korwin-Mikke: Konstytucyjne utrwalenie podstawy socjalizmu. Może jeszcze zagwarantować dopływ światła słonecznego?