Dziennikarz „Wyborczej” Karpieszuk popiera przestępstwa i niszczenie budynków. Czekamy aż ktoś wymaże mu dom i siedzibę „Gazety”

Wojciech Karpieszuk, dziennikarz "Gazety Wyborczej" pochwala przestępstwa i wandalizm. Źródło: YT
Wojciech Karpieszuk, dziennikarz "Gazety Wyborczej" pochwala przestępstwa i wandalizm. Źródło: YT
REKLAMA

Wandale umazali budynki instytucji kościelnych. Dziennikarz „Wyborczej” Karpieszuk pochwala to. 

Wojciech Karpieszuk wpisem na Twitterze zachwala wandalizm i popiera akcję tych, którzy pomazali budynki Plebanii Archikatedry św. Jana Chrzciciela, Domu Arcybiskupów Warszawskich i siedziby Kurii Warszawsko-Praskiej. Jacyś kretyni, albo kretynki napisali: „Oto ciało moje, oto krew moja. Wara wam” i „Mordercy kobiet”.

REKLAMA

Karpieszuk nie wie kto to zrobił, ale akcja mu się podoba: „Nie wiem, kto jest autorem, ale popieram tę akcję. Wara biuskupom i @EpiskopatNews od stanowienia prawa w świeckim kraju. Nauczajcie wiernych w kościołach czego tylko chcecie. Ale nie macie prawa wpływać na polityków i prawo” – napisał na Twitterze (pisownia oryginalna).

https://twitter.com/WKarpieszuk/status/1014134441298530309

Karpieszuk ewidentnie jest idiotą i nie rozumie, że kapłani, tak jak on i jego kolesie z „Wyborczej” mają prawa obywatelskie i w związku z tym mogą wpływać na polityków i prawo. Nierozgarnięty zamordysta Karpieszuk pewnie chciałby odebrać im te prawa, uczynić obywatelami drugiej kategorii  i nazwałby to postępową demokracją.

Oddzielny temat to publiczne pochwalanie przestępstw i prób za pomocą przestępstw zastraszania kapłanów, którym Karpieszuk odebrałby prawa obywatelskie. Karpieszuk uważa, że mazanie budynków to właściwy sposób na przedstawianie swych racji. Ciekawe jak Karpieszuk skomentowałby wymazanie swojego domu i siedziby „Wyborczej”, która znajduje się w Warszawie przy ulicy Czerskiej 8/10.

REKLAMA