Polski ninja. Zaatakował sąsiada japońskim mieczem katana. Ofiara doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu

Ninja. Obrazek ilustracyjny. Foto: pixabay
Ninja. Obrazek ilustracyjny. Foto: pixabay

Prokuratura Rejonowa w Zgorzelcu prowadzi śledztwo przeciwko mężczyźnie, który zaatakował sąsiada i zadając mu ciosy pięściami oraz przy użyciu miecza typu katana spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu.

Jak informuje w komunikacie Prokuratura Krajowa do zdarzenia doszło 8 lipca 2018 roku w Zgorzelcu. 42-letni Mariusz D. zaatakował swojego sąsiada, uderzając go pięściami w twarz, a także zadając mu ciosy mieczem japońskim typu katana.

Pokrzywdzony mężczyzna doznał licznych obrażeń, między innymi złamania nosa z przemieszczeniem, a także poważnego urazu w postaci przecięcia kciuków obu dłoni, co może spowodować u niego ciężkie kalectwo oraz trwałą niezdolność do wykonywania zawodu chirurga.

Pokrzywdzony przebywa w szpitalu. Prokurator ogłosił podejrzanemu zarzuty.

Sprawca został zatrzymany i doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Zgorzelcu, gdzie usłyszał zarzut spowodowania u pokrzywdzonego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podejrzany Mariusz D. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.

Prokuratura Rejonowa w Zgorzelcu skierowała wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na okres 3 miesięcy od dnia zatrzymania. Wczoraj (10 lipca 2018 roku) Sąd Rejonowy w Zgorzelcu uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował wobec Mariusza D. izolacyjny środek zapobiegawczy.

Zarzucone podejrzanemu przestępstwo z art. 156 par. 1 pkt 2 kodeksu karnego zagrożone jest karą pozbawienia wolności w wymiarze nie mniejszym niż 3 lata, do 15 lat. (PAP)

7 KOMENTARZE

  1. ▌▌„42-letni Mariusz D. zaatakował swojego sąsiada, uderzając go pięściami w twarz, a także zadając mu ciosy mieczem japońskim typu katana.”

    W ogóle nie piszą co było wcześniej — pewnie sąsiad puszczał na cały regulator disco-polo, techno, albo metal, a żeby sąsiadów lepiej przekonać do swoich gustów muzycznych, to jeszcze okna otwierał na przestrzał.

    Jeśli by tak było — to reakcja wciąż zbyt delikatna…

    • ▌▌Np. sąsiad „meloman” dzieli się swą pasją z całym osiedlem — na dzień dobry dostaje piąchą w nos, no a dalej, to już działają emocje muzyki, którą sąsiad tak usilnie promuje pod przymusem…

      • ▌▌Bardziej szersze, społeczne spojrzenie na siłą rzeczy spłyconą PAP-owską notkę — w końcu przymusowe katowanie głośną muzyką to rodzaj tortur (zresztą już świadomie używany, np. w postaci ataku dźwiękowego USA na ambasadę, by torturami wykurzyć spod ochrony przywódcę Panamy, który przestał wykonywać amerykańskie polecenia).

        • ▌▌Drugi czynnik, o którym by warto wspomnieć, to temperatura:

          ● Z każdym stopniem w samochodzie w górę powyżej progu tolerancji nasza reakcja zwalnia o pół sekundy…

          ● Z każdym stopniem w górę w czasie upałów podwaja się w USA liczba ataków z bronią palną na innych kierowców…

          itd.

          Warto, by pamiętali o tym także sąsiedzi w trakcie upałów — jeszcze zanim na dobre zaczną wkurzać swoich mniej cierpliwych sąsiadów, a niektórym właśnie wtedy upał rozum odbiera…

        • Dokładnie jest tak jak piszesz, zmuszanie innych w okol do słuchania głośnej muzyki jest niczym innym jak torturowaniem. Najczęściej te sytuacje występują w blokowiskach pełnych patologii.

Comments are closed.