Trump ma dobra radę dla nielegalnych imigrantów [VIDEO]

donald_trump_prezydent_Chiny_wojna-celna
Donald Trump. Foto: PAP/EPA

Amerykańskim służbom nie udało się na czas przeprowadzić testów DNA. Poddawanym im jest ok. 3 tys. dzieci nielegalnych imigrantów. Chodzi o potwierdzenie pokrewieństwa, ponieważ podejrzewa się, że część z nich padło ofiarą handlu ludźmi. Niechętne Trumpowi media korzystając z opóźnienia, zaatakowały prezydenta, ale chyba nie spodziewały się takiej odpowiedzi.

Lewicowe środowiska w USA ostro krytykują pomysł sekretarza zdrowia i opieki społecznej USA Alexa Azara. Szef resortu zaproponował bowiem, by nieletnie osoby, które zostały złapane na nielegalnym przekraczaniu granicy, zostały poddane testom DNA.

Chodzi o potwierdzenie, czy dzieci rzeczywiści należą do rodziców, którzy to zgłaszają. Służby podejrzewają, że wiele nieletnich padło ofiarą handlarzy ludźmi a testy mają to wykluczyć. Dla lewicy działania administracji to łamanie praw człowieka i czyste okrucieństwo.

Zapewne ze względu na dużą ilość dzieci, służbom imigracyjnym nie udało się dotrzymać wyznaczonego na 10 lipca terminu zakończenia badań, po którym dzieci miałby wrócić do rodziców. Opóźnienie stało się pretekstem do ataku na Trumpa, który skorzystał z okazji i przedstawił ważne stanowisko. Swoje słowa skierował zarówno do niechętnych wobec niego mediów oraz nielegalnych imigrantów.

Cóż, mam rozwiązanie: Powiedźcie ludziom, żeby nie przyjeżdżali do naszego kraju nielegalnie. Oto rozwiązanie: nie przyjeżdżajcie do naszego kraju nielegalnie. Przybądźcie tak, jak robią to inni ludzie, czyli legalnie – powiedział Trump. Dodał również: To jest bardzo proste. Mamy granice, mamy prawa. Nie przybywajcie do naszego kraju nielegalnie.

Niestety dla oszalałej z nienawiści, paranoicznej amerykańskiej opozycji słowa prezydenta stanowią wyłącznie kolejny dowód na jego okrucieństwo. Lewica chce najwidoczniej, by państwo przestało działać zgodnie z literą prawa i radośnie otworzyło granice dla wszystkich, którzy chcą ją przekroczyć. Zupełnie zapominają przy tym o obywatelach USA, dla których stanowi to zagrożenie.

Oburzają ich również testy DNA, które nazywają, w najłagodniejszych spośród pojawiających się opinii, nadużyciem wobec dzieci. Nie chcą albo już nie mogą przyjąć do wiadomości, że na świecie, na granicy z USA działają handlarze żywym towarem, handlarze dziećmi. Testy i związane z nimi chwilowe niedogodności, mogą ustrzec nieletnich przez tragicznym losem.

Źródło: Twiiter/breitbart.com/wolnosc24.pl

8 KOMENTARZE

    • To że w moim domu ja decyduję kto może przyjść a kto nie. W moim kraju, wszyscy obywatele decydują kto może przekroczyć granicę a kto nie. Demokratycznie ustalają prawo i masz się dostosować albo w ogóle nie przychodź.

Comments are closed.