Czy w Polsce powstaną stałe bazy USA? Szef BBN kluczy w odpowiedziach

Źródło: twitter

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch został zapytany o wymierne efekty szczytu NATO oraz spotkanie Trumpa i Dudy. Mówił o współpracy z USA, zakupach nowej broni i zamianach w strukturze dowodzenia sojuszu. Ciężko jednak dopatrzyć się w jego wypowiedzi jasnego zapewnienia, że Amerykanie przyjadą na stałe do Polski.

Pytany, czy rozmowy w czasie szczytu przybliżają przeniesienie do Polski baz US Army Soloch stwierdził: Na pewno stwarzają dobry klimat do zwiększenia wojskowego zaangażowania, w tym wojskowej obecności, w tym być może stałych baz w Polsce. Na pewno tworzą też atmosferę do tego, żeby Polska była postrzegana, i taka jest z resztą, przez sojuszników, przez naszych partnerów jako liczące się, poważne państwo.

Mamy z tego szczytu to, co jest z resztą w interesie wszystkich sojuszników […]. Mamy decyzję o dwóch dużych dowództwach: morskim w Norfolku, który ma zapewnić komunikację między Europą a Stanami Zjednoczonymi, ale też decyzję o dowództwie tyłowym w Ulm, które ma się zająć, w razie czego, przerzutem wojsk na kontynencie europejskim, zwłaszcza na kierunku wschodnim – dodał podczas rozmowy na antenie radiowej Trójki .

Szef BBN poinformował, że w najbliższym czasie dowiemy się również o nowych zakupach dla polskich sił zbrojnych. Nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów. Bardzo możliwe, że chodzi o kontrakt z Australią, która może sprzedać naszej marynarce używane fregaty typu Adelaide. Warto jednak dodać, że MON chce jak najszybciej zakupić śmigłowce uderzeniowe i systemy rakietowe.

W kwestii Nord Stream 2 Soloch przyznał, że presja polityczna wywierana przez Trumpa jest bardzo ważna. Zobaczymy, co będzie dalej, ale na pewno pozycja Stanów Zjednoczonych w tej sprawie, opinia prezydenta Trumpa ma bardzo istotne znaczenie do zablokowania, również z politycznego punktu widzenia, niekorzystnej dla całej Europy inwestycji – stwierdził.

Z całej rozmowy, nie licząc utworzenia dwóch dowództw NATO, nie wynika właściwie nic konkretnego. Bardzo wątpliwe, by Polsce udało się przekonać Waszyngton do umieszczenia w naszym kraju na stałe dużej jednostki US Army. Można natomiast liczyć na ściślejszą współpracę w dziedzinie uzbrojenia i powiększenie sił już stacjonujących w Polsce.

Źródło: polskieradio.pl/nczas.com

2 KOMENTARZE

  1. Drodzy Rodacy, plan co do Polski na dziś wygląda mniej więcej tak:
    1. Bank Morgana jest powoływany w Polsce do rozliczenia i nadzorowania na miejscu tych 3 bilionów zł wyciągniętych po bandycku – pod lufami amerykańskiej brygady pancernej -poprzez Akt 447.
    2. Do tego, komplementarnie, to gigantyczne lotnisko które posłuży zapewne do ewakuacji milionów żydów w pewnym krytycznym momencie (patrz operaja „Most” z lat 1990-92).
    3. Centrala Mossadu „na całą Europę” ma być pod tym lotniskiem (o czym mówił wielokrotnie p. Grzegorz Braun jak też inni i co by się pokrywało z zydowskim zamiłowaniem do piwnic).
    4. US Army zostaje ściągnięta odpowiednio wcześniej (żeby nie budzić podejrzeń) do zabezpieczenia całej operacji na miejscu, tak aby nie było żadnych przeszkód od Polaków, jak już się już zorientują „w cziom dzieło”.
    Zdaje się, że sytuacja jest bardziej zaawansowana niż mówi pan Stanisław Michalkiewicz. Pan Grzegorz Braun naświetla to bardziej wnikliwie i dalekosiężnie a Tuwim to przewidział 100 lat temu (jak mawia p. Michalkiewicz).

    BANK – Julian Tuwim

    Jak czarne włochate kulki
    Po banku toczą się srulki.
    Skaczą, skaczą nad biurkiem,
    targuje się srulek ze srulkiem.
    Srulek srulkowi uległ
    i biegnie do kasy srulek.
    Liczy drżącymi palcami
    i zmyka przed srulkami.
    W klubzeslach z dala od kasy
    siedzą srule-grubasy.
    Srulki z uśmiechem lubym
    kłaniają się srulom grubym.
    A w głębi – w ciszy – wielki jak król
    Duma
    sam
    główny
    Srul.

    ANONIMOWE MOCARSTWO – Julian Tuwim

    Już w podziemiach synagog wszystko złoto leży.
    Amunicje przenoszą czarni przemytnicy.
    Naradzają się szeptem berlińscy bankierzy,
    Dzwoni tajny telefon z warszawskiej bożnicy.

    W Londynie, w wielkiej loży, już postanowiono…
    Siedem pieczęci kładą masoni pod dekret.
    Nad skrwawionym Talmudem żółte świece płoną,
    W płachtę zwinęli szczątki i przysięgli sekret.

    I zaraz Żydzi w Kremlu dostali depesze!
    I skoczyła iskrówka! Zawrzały redakcje!
    Paryski Rotszyld ręce zaciera w uciesze:
    W Amsterdamie i Rzymie wykupiono akcje.

    Smok olbrzymi od morza do morza się wije,
    nocą go widza w ogniu najśmielsi lotnicy,
    Ciemny łopocze w miastach i na trwogę bije,
    Sygnał strzelił rakietę znad pruskiej granicy.

    A po naszych miasteczkach, w straszne skwarne święto,
    Wieje z sieni ziejących pomruk głuchych nowin:
    „Do kościoła się zakradł pejsaty żydowin
    I dzieweczkę w cegielni na mącę zarżnięto”.

Comments are closed.